Tak trudno ludziom zrozumieć, że ona jest naprawdę inna... To zupełnie inny byt, który wymaga absolutnie wyjątkowego traktowania...Trudno wytłumaczyć, że nie da się kazać Aniołowi walczyć ze swoją słabością na rehabilitacji przez cały okrągły tydzień. Bo są takie dni, że Blanka nie ma nawet siły prosto siedzieć. Coraz częściej bywają sytuacje, że muszę jej odpuścić. Od jakiegoś już czasu na szczęście umiem to zrobić, bez nadmiaru wyrzutów sumienia...
Anioły różnią się od większości niepełnosprawnych dzieci, które siłą rehabilitacji i wiary można podciągnąć do zdrowych. Anioły mają swój świat. Mają dni, kiedy tu na ziemi zupełnie nie funkcjonują, szarpią się, próbują odlecieć, ale nie mogą... Nie ma mowy wtedy o ćwiczeniach, bo przypomina to terapię uporczywą. Czasem nawet nie chcą się przytulić. Nie chcą bajek, piosenek ani jakiegokolwiek innego wyciągania ich na siłę z ich anielskiego wymiaru. Chcą być tam, chcą być same...
Blanka coraz częściej ma takie dni. Nie jestem w stanie nic wtedy dla niej zrobić, mogę tylko pozwolić jej wypłakać się i razem czekamy aż będzie gotowa wrócić... Wiem, że przyjdzie dzień, kiedy już nie wróci, nabierze wiatru w skrzydła i odleci na zawsze... Teraz, gdy mi się wymyka, to są chyba właśnie przygotowania do tej chwili...
Agata
Grafika pochodzi ze strony: www.picstopin.com
Witaj ! Masz bardzo poruszające wpisy, jestem ciocia takiego "Milczącego Aniołka". Czasami wydaje mi się że opisujesz właśnie moją małą Księżniczkę, Aniołki w zachowaniu są tak bardzo podobne do siebie że wydaje mi się, że znamy się jak nikt inny :) Blanka jest wspaniałą dziewczynką i jak każdy Aniołek ma swój świat ale pamiętaj że gdyby nie Ty i tata Blanki to by nie miała (pomimo przeciwności losu) tak wspaniałego życia :) To dzięki Tobie ona ma tyle siły by walczyć każdego dnia !
OdpowiedzUsuńStaram się jak mogę :) Różnie to bywa, czasem mam wrażenie, że robię za mało, że nie tak, że zasługuje na lepszą matkę... Tyle, że wyboru autentycznie nie ma to szyjemy tak jak nam życie pozwala. Też mamy kilka ukochanych Cioć, dziękuję, że jesteście... Dla naszych dziewczynek, ale też dla nas.
OdpowiedzUsuńDoskonale Ciebie rozumiem, ale uwierz że nie ma lepszej matki niż matki dziecka niepełnosprawnego ! Uwierz w siebie, nie ma lepszej Ty jesteś najlepsza :) Powiedz kto by miał tyle siły i zaparcia w sobie by zmagać się z tą ciężką codziennością ? Chyba nikt ! JESTEŚCIE WSPANIAŁE RETT-MATKI ! To my ciocie dziękujemy za to że mamy takie wspaniałe "Milczące Aniołki" których już nie zamienimy za żadne skarby :)
OdpowiedzUsuń