Wizytę kontrolną u
gastro-entero po pięciu miesiącach tuczu mamy za sobą. 21 kilo
żywej wagi, prawie 4 na plusie i baj baaaaaaaaaaaj PEG-u, tralalalalaaaa!
Who let the dogz out, who, who, who?!
Dr skłonił nas do
pewnych podsumowań z okresu nabijania masy, czym i jak to
zrobić itd., jedno w każdym razie jest pewne – upaść Rettkę
nie jest łatwo (podejrzewam, że równie niełatwo jak inne powalone
przez chorobę dziecko z niezbyt współpracującą paszczą) i samym
nutridrinkiem się sprawy nie załatwi. Ale udało się i to
najważniejsze, na razie o rurach do brzucha możemy zapomnieć.




