poniedziałek, 28 maja 2018

"Doskonale daję sobie radę" i inne samobóje

Dzielne, silne kobiety to my! Supermatki wyjątkowych dzieci to my! I to jeszcze od zadań specjalnych, zawsze gotowe wstać nawet jak upadną pięćsetny raz. Napędzane miłością, zdeterminowane by walczyć do upadłego. Nie jest tak? Nie na takie nas kreuje świat i co gorsza - nie na takie kreujemy się same? Myślę, że trochę tak i same sobie tym strzelamy w kolano.
A to nie jest tak, jak ze zdrowymi dziećmi w reklamie, że tryb "matka" odpala się automatycznie a mydełko Bambino samo skacze nam do koszyka w tesko. To nie jest tak, że pewnego dnia budzimy się w nowej rzeczywistości, zakasujemy rękawy i z mocą tajfunu wstępujemy w elitarne szeregi armii matek dzieci niepełnosprawnych. To w ogóle nie jest tak... 

piątek, 4 maja 2018

Mówiłaś mi...

Kolejny piątek w tym tygodniu, ubieramy się na spacer, co samo w sobie doprowadza mnie do psychozy. Buty jednej, drugiej, moje, kurtki, czapka z daszkiem, nie ta czapka z daszkiem!, miś, lalka, czapka lalki, picie, klucze, telefon, chusteczki itd. itp. W końcu mówię "Idziemy!". Blanka wypala "idziemy". ???
Jestem dziś wywalona z orbity. Optymiści powiedzą, że zaczyna mówić, za rok pójdziemy na własnych nogach na pielgrzymkę a za dwa zda maturę.