niedziela, 15 października 2023

Zdrowe???

Minęłam jakiś czas temu znajomą mamę dziecka niepełnosprawnego, która wydała mi się zaskakująco pękata. Kilka tygodni później przyszło wyjaśnienie - to większe z porażeniem w wózku a to nowonarodzone w chuście na jej piersi. I tu już poszła we mnie lawina, ciężko było zatrzymać ten potok wspomnień, uczuć i myśli... Drugie dziecko po pierwszym, ciężko niepełnosprawnym. Mission impossible z milionem pytań. Jak mieć dwójkę dzieci w dwóch wózkach? Jak donosić - dźwigając? Jak przetrwać ciążę, jak w nią zajść, jakie badania robić, jakich nie robić, czy robić w ogóle, gdzie znaleźć spokój? I najważniejsze - jak w końcu nadać nowemu życiu zdrowe tory??? Samo wspomnienie tamtych czasów powoduje, że robi mi się lekko słabo. Uśmiechnęłam się do niej i samej siebie z przeszłości, pogratulowałam i tyle wystarczyło. Myślę, że jeszcze się biedna nasłucha. "Ale to drugie  ZDROWE???". Tego typu pytania kilka lat wstecz doprowadzały mnie na skraj obłędu, w którym zamieszkałam przez pierwsze kilkanaście czy kilkadziesiąt miesięcy życia tej drugiej z moich pięknych cór.