Ciekawą rzecz od pewnego czasu obserwuję... W zasadzie obserwuję ją co roku, o tej mniej więcej porze. Rodzice dzieciaków niepełnosprawnych mają teraz trochę roboty, bo zaczyna się okres rozliczeniowy i szansa na 1% podatku dla ich dzieci. Trzeci rok już zbieramy 1% dla Blanutki, i trzeci rok z rzędu odpowiadam na te same pytania. Większość to pytania ludzi, którzy chcą pomóc i by z tego podatku oddali Blance nie 1 a 100%. Ludzi, którzy się interesują, są na bieżąco, martwią o to jak moja Dziewczynka sobie radzi. To jest ogromna większość i jak co roku, styczeń-luty to dla mnie mega kop energetyczny i jakieś takie zapewnienie, że nie jestem sama... Jest jednak pewna mniejszość, którą muszę dziś uświadomić co do pewnych spraw. Wszystkim, którzy sądzą, że my rodziciele "tych" dzieci "chapiemy" na nich kasę, spieszę z oficjalnym oświadczeniem: NIE DOSTAJEMY ŻADNYCH PIENIĘDZY PODAROWANYCH Z 1% PODATKU NA PRYWATNE KONTA! Ba! Nie ma, że zachce mi się coś kupić Blance, piszę liścik do fundacji i ona mi kasę daję. Nie nie nie, nic z tych rzeczy. Realia są takie, że pieniądze zgromadzone na koncie dziecka są do wykorzystania na rehabilitację, sprzęt, leki i inne potrzebne rzeczy. Ale pieniądze muszę mieć, dokonać zakupu, wtedy przesłać fakturę fundacji i czekać jakiś dłuższy czas na jej refundację. Z tego co się orientuję, to większość fundacji dla dzieci tak działa.
A więc, nie zrobi sobie rett-matka za pieniądze rettki tipsów, ani nie pojedzie z mężem do spa (nawet jakby bardzo chciała;). Nie jest to sposób na zarabianie pieniędzy ani na odnoszenie jakichkolwiek korzyści finansowych. Gdyby tak było, to mojej furze meganie ciągle by coś nie odpadało a ja wkraczałabym w zimę w futrze z nor. Już nie mówiąc o Blance, która by miała pieluchy wysadzane kamieniami Swarovskiego i przynajmniej jeden złoty ząb.
Przy tej okazji chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy nie węszą podstępu i ze szczerym sercem oddają dzieciom swój 1%. One naprawdę tego potrzebują... Bo w tym kraju zbieranie 1% podatku to często jedyna szansa na stałą rehabilitację i życie na jakie nasze dzieci zasługują tak jak wszystkie inne!
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.youtube.com
Czasem tak się zdarza,że ludzie zadają wiele pytań.bo myślą,że pieniądze idą do naszej kieszeni.Na szczęście jest szerokie grono osób ,które pomagają co roku i wiedzą jak to działa.A z naszej strony jest to dość ciężka praca.Powodzenia
OdpowiedzUsuńNiestety nie wszyscy zadja sobie z tego sprawę i zadają głupie pytania.Myslą,że kasa idzie do naszej kieszeni na nasze zachcianki.Na szczęście jest szerokie grono osob ,które pomagaja i wiedzą jak to dziła.Bez ich pomocy cięzko by było nam rodzicom.Powodzenia
OdpowiedzUsuń