wtorek, 21 stycznia 2014

Podwyyyyżka!!! Obniżka.

Otrzymałam ostatnio pisemko z MOPS-u, w którym było jasno i wyraźnie napisane czcionką Arial, że ja - matka npspr, dostaję od szanownego Państwa 200 zł dodatku do świadczeń na Blankę na okres 3 długich miesięcy. Radocha była, plany napaści na Empik też, może nawet zamiar rozpuszczenia kasy na pizzę albo jakieś inne równie niepotrzebne zło. Parę dni później dzwoni moja I. (prywatnie matka tego samego typu co ja) i mówi, że nie będzie podwyżki jak Pan Premier obiecywał...!!! Jak to?! Mówię jej na to, że przecież papier dostałam, że 2 stówki od stycznia do marca b.r. już na mnie czekają, na co I. brutalnie otworzyła mi oczy. Otóż poprzednia szumna podwyżka też była przyznana na określony czas, czyli do grudnia 2013. Od stycznia jest zatem o 2 stówki mniej, a teraz przyszła "podwyżka" o 2 stówki więcej, na 3 miesiące... Hmm... Kochany Panie Premierze, jakiż Pan łaskawy...
Było podwyższenie zasiłku na dzieci niepełnosprawne? Byłoooo!!! Oj było! A, że per saldo nie ma się ani zasranej złotówki więcej to już inna kwestia. Obiecali w telewizorze, że zbliżamy się małymi krokami do średniej krajowej, no to się zbliżamy! Zabrali 2 stówki, oddali 2 stówki, więc uparcie i stanowczo do celu.
Piękne to wszystko jest. Uroczo czuć się trutniem na garnuszku i tak mocno nadwątlonego finansowo Państwa, które z drugiej strony nie pozwala nawet dorobić do tej zawrotnej kwoty (czyli ok 1000 zł na cały miesiąc utrzymania, leczenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego). Nie wolno legalnie zapracować na jakąś dodatkową kasę, ani płacić podatków, bo się POBIERA świadczenie. Można zawsze jeszcze żebrać o pieniądze od ludzi, skoro już rzeczywiście ten okrągły tysiąc to jest za mało. Ale dorobić nie wolno, nawet jak się ma zawód, który na to pozwala. Bo zabiorą. I zostanie nam np. 6 czy 8 dyszek z tytułu rehabilitacji i kształcenia dziecka niepełnosprawnego! Wtedy będziemy mogli pracować a wszystko inne jakoś się poukłada.
Już wiem Panie Premierze jak żyć. Krótko.

                                                                                                   A.

Grafika pochodzi ze strony: www.biznes.interia.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz