sobota, 15 lutego 2014

Kasa jest, lekarstwo coraz bliżej!

Widziałam, że lubicie na fb linka do tego co tam Rett Syndrome Research Trust cuduje, więc tłumaczę. Nie wiem czy uda mi się w ten nudno-smętny dzień wzbudzić w sobie odpowiednie emocje co do rychłego wyleczenia wszystkich rettek świata, ale chociaż spróbuję :) Fakt, kwota jest imponująca - 1,6 miliona dolców na trzy odrębne badania nad lekiem na retta! 
Cały artykuł tutaj: http://www.business-standard.com/article/pti-stories/new-research-funding-puts-rett-syndrome-cure-on-the-horizon-114021400811_1.html, a ja pokrótce co tam się w świecie podziało. Jak wiemy - USA i Szkocja są w czołówce tych, którzy coś robią na rzecz odkrycia przyszłego leku na retta. W Polsce to aż wióry lecą w tej kwestii; tacy naukowcy zajęci grzebaniem w MPEC2, ale art dotyczy naukowców z Glasgow.
Udało się zdobyć wspomniane wcześniej 1,6 miliona zielonych na badania nad lekiem odwracającym skutki zespołu retta u dziewczynek. Całkiem niedawno przeczytałam gdzieś na czerwono i z wykrzyknikiem, że zespół retta nie powoduje nieodwracalnych zmian w mózgu! I powiem szczerze, że to najbardziej pozytywna wiadomość ever. Bo jakby tak choć ciut...  
Kasa pochodzi z Rett Syndrome Research Trust i ma pomóc w powołaniu grupy naukowców, która ściśle współpracując będzie dokonywać badań na szeroką skalę nad terapią genową w zespole retta. Najbliższym celem będzie zastosowanie terapii na ludziach (która przyniosła już wcześniej obiecujące efekty na myszach). Dr Stuart Cobb z Glasgow, który kieruje grupą naukowców pracujących nad terapią genową w zespole retta, twierdzi, że to genialny moment na napływ takiej gotówki na dalsze badania. Co więcej, uważa, że teoretycznie mamy już pomysł na lek na retta, musimy teraz wykombinować go w praktyce. Czyli w terapii genowej nadzieja.
Ja tam dosyć ozięble i bez wielkich emocji, jednak ta okrągła sumka robi wrażenie. Grunt, że ktoś coś nadal chce robić, a Blanka mu jak zwykle i 24/7 - bije brawo.

                                                                                                 A.

Grafika pochodzi ze strony: www.ebdna.pl

3 komentarze:

  1. Rok temu pytałam prof z CZD co o tym sądzi i niestety mało optymistycznie brzmiała. powiedziała myszy a ludzie to daleka droga i że wg niej tj nawet 20 lat czekania na lek przed nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja wiem... Gdzieś też Amerykanie pisali, że przewidywana data wprowadzenia czegokolwiek co mogłoby pomagać na objawy retta to 2030 rok. W najlepszej opcji. Ja już Blankę biorę taką jaka jest, nie nakręcam się, że nagle ktoś daje mi cudowną pigułę a ona nagle wypala "Mama, 10 lat nudy i klepania, dzięki bogu, że mogę już kolorować kolorowanki i biegać" :)

      Usuń
  2. A tfu, a fe, nieładnie! To nie "brawo", to stereotypie rąk w zespole sretta! No kto jak kto, Agatso, ale Ty powinnaś to wiedzieć, kochaneczko! :D Żarty, żartami, ale skoro kasa jest i chęci są, to brawo bić trzeba, cisnąć, cisnąć, dawać, dawać, dawać, jechać, jechać, jechać! Wspomogę Blankę i tak będziemy bić brawo i stereotypić, że usłyszą w Glasgow...

    OdpowiedzUsuń