Udało się. Się udało. Siedzę, piszę, jest dobrze. Jedna w krainie mini mini, druga śpi. Chociaż w sumie jakby im się przyjrzeć, to ta pierwsza co któreś "ble, ble, ble" wplata błagalne "myyym..." a ta druga zjada sobie łapczywie rękę wodząc za mną bardziej pożądliwym wzrokiem niż mój A. na pierwszej randce. Ale co zrobić, taki klimat. Się kocha, się poczeka. Każdy musi, i one i ja. A wszystko ostatnio jest u nas pod hasłem: "szybko i wydajnie".Można jak się okazuje robić nie dwie, a pięć rzeczy na raz. Człowiek to przywyknął, że do wszelkich działań używa tylko rąk a tu proszę. Nogą gibiesz młodsze w foteliku, odśpiewujesz ulubioną piosenkę młodzieży czyli "Cichą noc" a przy tym klecisz wpis na bloga. A, i zagryzasz jabłkiem. Na złość Putinowi. Na złość eboli działa Blanka, codziennie - banan. Nie wiesz o czym piszesz, połowę jabłka zjada ci spod nóg pies, dzieci chyba zadowolone, czasem co prawda zawyją, ale to chyba jednak naturalne. W sumie - ogarniasz.
Generalnie, jest wesoło. Doba się rozciąga jak guma od majtek a typowy podział na dzień i noc, poniedziałek, wtorek, środę i tak dalej to chyba jakieś totalne nieporozumienie. Albo ruskie za tym stoją, jak zwykle. Dajemy z siebie totalnego maksa, każdy. I czujemy, że na maksa jest, mimo, że czasem trochę na krawędzi. Obłędu oczywiście :)
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.bms.co.in
Wiadomo, że ruskie :P
OdpowiedzUsuńLubię wszystkie Twoje posty i humory, ale takie wyciskacze życia to najbardziej!
Oj tam, oj tam :D zawstydzam się :))
Usuńp.s. Odpalam gaz, poleruję słoiki i podejmuję wyzwanie o kryptonimie "ogórki curry". Jak myślisz, w 2 tyg się wyrobię?? :D
Może być ciężko, nie śmiem strzelać, bo nie porwałam się na polerowanie słoików :D Ale kciuki trzymam!
UsuńJak dobrze, że wróciłaś! Codziennie zaglądałam po nowości :) To kiedy na te ogórki można wpadać? :D
OdpowiedzUsuńPóki co tuninguje słoiki :D Ale wpadać można bez względu na moje nie-umiejętności kulinarne :D
UsuńUwielbiam ciebie - na maksa marylka
OdpowiedzUsuń