Wrócił A z pracy i mówi, że zmęczony... Bo był na budowie. O nie kochanieńki, ja byłam co najmniej trzy kamieniołomy dalej. W domu. Siedziałam (!) Z dziećmi.Wszystkim siedzącym i przenoszącym swoje dupki to z sofki na kanapę, z kanapy na fotel bujany a potem na łóżko, jak i tym, które siedzą osiem godzin w pracy piłując oczywiście pazury a potem wracają do domu by również posiedzieć te parę godzin - dedykuję wiersz znaleziony przez przypadek w czeluściach interneta. Wiersz, który zasługuje moim skromnym zdaniem na Oskara, Nobla a nawet I-robota od PPD. Więc zaczynamy kobietki, to dla Was:
***
"Ach, czym ty jesteś taka zmęczona,
że może czasem marchew oskrobiesz?
Pseudoobiadu smętne znamiona
wstydem dla wszystkich normalnych kobiet.
Czymże ty jesteś taka zmachana?
To jedno dziecko, nie piątka dzieci.
Zrzędzenie hańbi, moja kochana,
potomstwu marnym przykładem świeci.
Taka wypruta! Widzicie państwo,
kurz przykrył książki, których nie czyta.
Brud i niechlujstwo. Czy to nie draństwo,
że do parkietu się kleją kopyta?
Czemu przy pracy przecierasz głazy,
i czemu za kierownicą drzemiesz?
Na usta cisną się złe wyrazy:
Leń! Sama chciałaś. Teraz nieś brzemię.
Czemu cierpliwość twoja tak marna,
jak twoje szaroziemiste lico?
Czemuś niechlujna? Czy nie ogarniasz?
Ogarnij, w końcu jesteś samicą.
Co to na płaszczu, czy to sierść kota?
Czy "prosto z kubła" to taka moda?
W pracy sromota, w domu miernota,
czy ci, dziewucho życia nie szkoda?
Co przeczytałaś? Co obejrzałaś?
Wieczorem serial i z nosa gile.
Przegrywasz, jeśli już nie przegrałaś,
cóż ci zabiera energii tyle?
No czym ty jesteś taka zmachana,
spojrzenie mętne, szare jak dym,
Czymże ty jesteś taka styrana,
czymże ty jesteś? No czym? No czym?
Autor: Natalia Fiedorczuk, źródło - http://macierzynstwo-bez-lukru.blogspot.com/2014/03/ach-czym-ty-jestes-taka-zmeczona.html
Analiza i interpretacja osobnicza każe się przyznać, że z tego mojego siedzenia stale wynika jakiś żałosny pseudo-obiad najczęściej z pseudo-mięsa z Biedry. Poza tym - na włosach naturalne ombre a na podłodze sierść jamnicza. Jak to siedzenie męczy... No ileż można siedzieć i pachnieć?! :p
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.babyonline.pl
Hmmm ja też cały dzień nic nie robię...Aż mnie od tego nicnierobienia kręgosłup boli! I taka wyspana noc w noc ach...pozazdrościć! Jak to dobrze być ciągle na wakacjach, no nie? :D
OdpowiedzUsuń