piątek, 13 marca 2015

Kochasz mnie jeszcze...?

Poniższy wpis będzie dołujący, więc kto ma uszy w dół albo wyjście z łóżka od lewej nogi (tak jak ja) to może lepiej niech nie czyta albo przerzuci się na jakiś blog słodki i pierdzący. 
Wczoraj miałyśmy jakiś psychodeliczny dzień... Tzn. ja miałam a tym samym i dzieci. Szkoda, że dobrym humorem nie umiem ich tak łatwo zarażać. Zaczęło się od tego, że musiałam z pewnych przyczyn rozgrzebać swoje zalepione już rany. Musiałam (chciałam) opowiedzieć komuś jak to było u nas, od początku do teraz. O mojej, naszej, Blanki drodze, o najtrudniejszych momentach, o nadziejach, strachu, jutrze itd. Rozwaliłam to, rozgrzebałam do krwi, rozchorowałam się. 
Z drugiej jednak strony - było catharsis, wywlekłam wszystkie potwory na zewnątrz, odkurzyłam tu i tam, zamknęłam pewien etap. Tylko, że cały wczorajszy dzień byłam gdzie indziej.
Z maleńką Blanką na rękach na korytarzach szpitali, na wikipedii pod hasłem "zespół retta" i oczami zalanymi łzami  "to nie może się dziać naprawdę...", z B. na dywanie ("zobacz, nie siedzi"), przy Jej tracących chwyt rękach... Wszędzie tam byłam znów wczoraj. Ale dzieci były tam gdzie zwykle, czyli obok i wcale nie miały zamiaru wybierać się z matką w sentymentalną podróż po krainie retta kilka lat temu. B. czuła, że gdzieś lewituję i odstawiała mi takie cyrki, że święty by wyszedł ze skóry. Nie będę jeść, nie będę pić, nie będę siedzieć, będę buczeć. Nie pomogę Ci w niczym. Okoniem na wszystko. Straciłam nerwy, rozryczałam się jak dziecko. B. popatrzyła w końcu na mnie z taką... obojętnością. Z taką koszmarną niechęcią. Widziałam w Jej oczach, że mnie nie chce. Nie chce dać buziaka na zgodę, nie chce mojego dotyku, nie chce mnie widzieć. 
Zapytałam czy kocha mnie jeszcze... Odwróciła wzrok.

                                                                                                         A.


Grafika pochodzi ze strony: martynka23189.pinger.pl

4 komentarze:

  1. Kocha,kocha i to bardzo!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ona tylko ci powiedziała "zapytaj mnie jutro, bo dzisiaj mam doła i mnie wkurzasz" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piekny tekst....wzruszylam sie bardzo ...o slabosci, o zmeczeniu, o przyznaniu sie, o normalnosci ...a przede wszystkim- ...o milosci:)

    OdpowiedzUsuń