Taka oto przedświąteczna opowiastka. Śnieg, wichura, zawierucha, podjeżdżam z Blanutką pod kamienicę, wrzucam migacz i parkuję na naszej kopercie. Przede mną stoi fu-fu-fa biały wóz, czarne szyby, elektryczne lusterka, który cofa pod prąd (bo u nas jednokierunkowa). Ale co mnie to tam, nie jestem z drogówki, więc wjeżdżam, gaszę auto i wysiadam aby wypakować moje Dziecię. W tejże chwili ze spienioną śliną na pysku z powyżej opisanego auta wyskakuje młody (ok. 35-40 lat) gniewny i zaczyna do mnie szczekać, że ON tam parkuje, że ON wrzucił migacz pierwszy, że ON ON ON! tam sobie na chwilę musi przystanąć a ja jestem chamka. O! A ja stoję, żuchwa mi wisi i patrzę... I słucham... I chłonę. Dobija do nas Siostra mojego A. i stoimy tak obie. W końcu mnie odetkało i zauważam, że koperta została wymalowana na moje życzenie, na co Pan mi odpowiada, że nie jest podpisana, że ON tam miał parkować, a ja mu się wpieprzyłam (godne zauważenia jest to, że uprawnień i tzw. karty parkingowej nie miał, za to bluzę z napisem "PZU" już tak). Szybko stwierdzam, że nie ma z kim i nie ma o czym i biorę się za wypakowywanie Blanki. A miły pan co? Wyciąga komórę-smartfona i trzaska mi zdjęcie. Na szczęście moja granica uprzejmości i dobrego wychowania została w tym momencie przekroczona i również zrobiłam mu zdjęcie pamiątkowe, wzięłyśmy Blankę na ręce i wściekłe poszłyśmy do domu.
Jaki morał z tej bajki? Że dupa ze mnie... Wołowa dupa. Bo Mama i Tato tak mnie wychowali, że grzecznym trzeba być i uprzejmym i miłym. Niech mi się ten prostak tu nawinie jeszcze raz to mu pokażę, na co mój kulturalny język stać. A jak nie moja koperta i ON sobie chce tam parkować, żeby mieć bliżej do kiosku po gazetę, to niech bierze retta albo chociaż Blankę na ręce i zapieprza z Nią z końca ulicy.
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.atticus.pl
Zamaluj chamstwu oczy i wrzuć na FB.Bo to jest wredota a może pan nie dowidzi .Piszesz ze jednokierunkowa a on cofa a potem koperta i tez nie widzi .Może trzeba zlecić dodatkowe badania ( na oczy albo psychotesty) albo zabrać prawko.Takiej sytuacji jeszcze nie miałam ale pod szpitalem rehabilitacyjnym pani od szlabany kazała mi przepracować to jej powiedziałam ze pod warunkiem że zniesie mi dziecko do gabinetu
OdpowiedzUsuńZamaluj chamstwu oczy i wrzuć na FB.Bo to jest wredota a może pan nie dowidzi .Piszesz ze jednokierunkowa a on cofa a potem koperta i tez nie widzi .Może trzeba zlecić dodatkowe badania ( na oczy albo psychotesty) albo zabrać prawko.Takiej sytuacji jeszcze nie miałam ale pod szpitalem rehabilitacyjnym pani od szlabany kazała mi przepracować to jej powiedziałam ze pod warunkiem że zniesie mi dziecko do gabinetu
OdpowiedzUsuńA co se będę cud-miód tablicę na fejsie badziewem psuć :p
UsuńAle niby jak inaczej się mogłaś zachować? Tłumaczyć?? Mięchem rzucić?? Szkoda wysiłku;/
OdpowiedzUsuńKochana - słabi się mszczą, wspaniałomyślni wybaczają, inteligentni IGNORUJĄ - pamiętaj Agatko, że dyskusja z głupotą nobilituje ją bez najmniejszej potrzeby. Wykop tego prostaka ze swojej pamięci i nigdy, przenigdy nie poświęcaj takim typom ani sekundy swojego czasu i uwagi - nie są tego warci.
OdpowiedzUsuńTak też robię miłe Panie :))) Szkoda na patałachów czasu!
OdpowiedzUsuń