Przeczytałam niedawno w rosmanowej gazecie, że Pani Brodzik przeczytała równie niedawno co ja, iż rodziców, członków rodziny i przodków mamy nie tylko po to by nas kochali i obładowywali całymi tonami pozytywnych emocji ale również by nas traumatyzowali. Bo nie tylko to ładne i gładkie nas kształtuje, ale również ta garstka syfu, który razem z miłością dostajemy od mamy i taty w podarunku i od dziadków i pradziadków w spadku. Bingo!, pomyślałam, by za dwie minuty powiedzieć Mniejszej, że nie dostanie kolejnego ciastka bo ma nogi jak serdelki. Wydaje się, że ta teoria więc może być prawdziwa... Bo życiowa to jest na pewno.Zaczynam dostrzegać, że całe to macierzyństwo (a w zasadzie wychowanie dziecka, w sensie nie chowu tylko wyciągnięcia go na tzw. ludzi) upstrzone jest zasadzkami jak pole minowe... Której drogi nie wybierzesz to i tak najprawdopodobniej wpadniesz jedną lub dwoma nogami w jakiś kanał. Ważne by wpaść i uciekać, albo równoważyć porażki innymi sukcesami wychowawczymi. Bo tak:
- Chcesz najlepiej jak się da. Granica jest cieńsza niż włos, zagłaskując kotka na śmierć lądujesz szybko na półce z nadopiekuńczymi matkami wychowującymi życiowe pierdoły
- Stawiasz na dzieci ale też na siebie - matka-egoistka, so sorry
- Nie chce Ci się wcale - zdobisz kroniki kryminalne, występujesz w Uwadze albo w innym programie TVN-u, ewentualnie teściowa przypomina Ci, że ona akurat wiedziała już dawno, że na matkę się nie nadajesz.
- rozwód - tato na godziny, mama nie lubi taty, tato - be, nowe rodzeństwo z paczłorka
- wódeczka, drinki z palemką, tylko dla relaksu - DDA
- za mało kasy, zaniedbany zgryz, "mama nigdy mnie nie kochała, bo dzieci w klasie miały bmx-a a ja nie"
- za dużo kasy, kucyk pony na komunię, porszak na sweet 16 - "mama i tato chcieli kupić moją miłość"
- problemy, depresja, żylaki od stania za kasą po 16 godzin dziennie - "mama całe życie tylko płakała a ja chciałem, żeby chodziła ze mną jeździć na wrotkach po osiedlu"
- ojciec - bohater domu, do boju, do boju, do bojuuu mazgaje! - "tato nigdy nie umiał okazać mi uczuć, zamiast wziąć mnie na kolana to kazał uczyć się strzelać z łuku"
- i tak można pewnie w nieskończoność.
Więc sorry Córka za te nogi jak serdelki bo i tak każdą myślą, mową i uczynkiem (poza jakimś niefortunnym tekstem) chcę pokazać Ci, że jesteś moim największym cudem. Dotyczy to oczywiście ich obu (B. ma nogi jak gazela ale czasem pojadę jej po bandzie jakoś inaczej, no nie ma się czym chwalić ;). Kocham je tak samo mocno, mimo, że dzięki uprzejmości retta - trochę inaczej. Ale na pewno najmocniej jak tylko potrafię.
A teraz do rzeczy - wszystkie matki świata - jesteśmy najlepsze jakie możemy być! Dziecko nie pamięta, że matka wywaliła mu raz na czas jakiś kwadratowy tekst, za to pamięta czy było i jest kochane i akceptowane. Robimy wszystko co możemy, czasem wychodzi jak z poradnika dla super-mam a czasem jak z książki pt. "Jaką matką nigdy nie chciałam być". Ważne, że wyciągamy wnioski, nie poddajemy się i codziennie walczymy by być najlepszymi możliwymi wersjami samych siebie.
Mamo moja Elu - jesteś najwspanialszą Mamą na świecie! Dziękuję Ci za wszystko, też za potknięcia (których nie popełniają tylko matki z niektórych forów internetowych), bo żadne z nich ani trochę nie zachwiało mojego przekonania, że mnie kochasz najbardziej jak się da kochać drugiego człowieka. Chcę, żeby moje dziewczyny kiedyś czuły tak samo.
Matka i córka
Grafika pochodzi ze strony: www.kartki.interia.pl
Jak bardzo byśmy się nie starali, dzieci będą działać głównie na zasadzie naśladownictwa nas samych i jak w krzywym zwierciedle będziemy sobie mogli pooglądać siebie w nich, można latami dziecku tłumaczyć, że woda jest najzdrowsza, ale jak sami pijemy 4 kawy i 2 l Coli, to raczej potomstwo tej wody nie pokocha;) Wszystkiego dobrego w dniu Mamy!
OdpowiedzUsuńWzajemnie! :D
UsuńTo nasze zdrowie kawą, colą i zagrycha z cipsów, no trudno :D
buuuu chlip chlip, kochana to jeden z najlepszych wpisów o rodzicielstwie jakie czytałam, mogę szerować?
OdpowiedzUsuńJakież "mogę?", przecież to zaszczyt! Dziękuję <3 Ja czytałam dużo lepszy i już szerowałam na fejsiku :)))
UsuńBrawo!! W samo sedno :)))
OdpowiedzUsuń