wtorek, 19 marca 2013

HP - sztuczna inteligencja

     Drukarka HP swoją własną inteligencję ma i koniec. W dodatku posługuje się nią  w przebiegły i nad wyraz złośliwy sposób. Podejrzewam nawet od pewnego czasu, że moja żyje… Humory ma, gorsze i lepsze dni. Zapomina się, a innym razem jak jej się przypomni to sobie druknie. Ale potrzebne mi to stworzenie i staram się bestii zbyt często nie drażnić. Bo spojrzyj na nią krzywo to albo złośliwie zeżre papier albo w ogóle uda, że nie wie po co Pan powołał ją na ten świat.
A nadzwyczaj często myśli… Analizuje czy drukować w ogóle warto… Kablem pstryka dostanie, odpowiada podstępnie bazie, że posłusznie przyjęła zlecenie do realizacji i myśli… Myśli… Się zastanawia i duma. I boże broń do niej komunistycznym sposobem na telewizory, że trzask po łbie i znów działa. A w życiu! To jest urządzenie (chociaż chyba zasługuje na podniesienie do rangi stworzenia) o własnej inteligencji i z nią trzeba delikatnie. Usiąść, spojrzeć łagodnym i miłym wzrokiem, poprosić… Przeprosić, docenić… I zachęcić do współpracy. Nie ma inaczej, żadnego “Drukuj cholero!”, żadnych ponaglających uderzeń po klapie, ni nawet podniesionego głosu… Drukarka tego NIE LUBI! I z całą pewnością zemści się za każdy wyraz braku szacunku wobec jej szacownej “osoby”.
I jak się podejdzie do niej jak do równego sobie, a nie tylko kliknie “drukuj”, to dopiero wtedy jest szansa na sukces. Bo ona żyje… Nic co nie żyje nie może być takie wredne i złośliwe :p 


                                                                                   Agata

Grafika pochodzi ze strony: www.obrazki.jeja.pl





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz