Jak może żyć człowiek uwięziony w czasie? Ot tak po prostu, tak jak ja?Było WCZORAJ, w które weszłam z ogromną ufnością, że wszystko się musi udać. Pełne nadziei, radosnego oczekiwania, śmiechu.
Jest też DZIŚ, trochę szare, ale pełne emocji, ciut wesołe, ale pełne żalu. Ciągle przeplatane niepokojem i strachem. Czasem śmiertelnie nudne albo bliskie szaleństwa. Ale jest - tu i teraz. I ja. Ja sama, sama z Blanką. Jakby uwięzione w czasie.
Będzie też JUTRO. Ponoć "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy". Miliony pytań, o to jak będzie, jak uda nam się nauczyć z tym żyć i czy w ogóle się uda… Pełne strachu o Blankę. O nas.
Czasem tak bardzo bym chciała móc odwołać jutro. Bojąc się zmian na gorsze, zatrzymać ten okrutny bieg zdarzeń. Jak w piosence: "Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam".
Wokół mnie zmiany, u nas zmian ciągle brak, przynajmniej tych na lepsze. Były, ale wczoraj - wciąż tak żywe i barwne wspomnienia radosnego dziecięcego śmiechu, zabawy, poznawania świata przez malutkie rączki. I może będą jeszcze jutro.
Dziś dzieci rodzą się, rosną… Świat pędzi, zmienia się w nierzeczywistym tempie. A my… jakby zahibernowane w czasie. Zmiano-odporne.
Ludzie obok żyją z całych sił. My żyłyśmy tak kiedyś. Pełne radosnego oczekiwania na te piękne chwile, które miały nastąpić. Ale jakoś nie nastąpiły.
Dzisiaj moi bliscy każą patrzeć na przód. Ale ja nie chcę. Boje się. Zwyczajnie się boję.
Jedyne co mogę zrobić to czerpać z tych dobrych chwil, które były i z tych nadziei na przyszłość, by mieć siłę na teraz. Na TERAZ które jest czasami tak okrutnie niezmienne.
Agata
Artykuł publikowany był na stronie www.damy-rade.org a grafika pochodzi ze strony: www.silvemoor.deviantart.com
JUTRO ..... a czy to JUTRO BĘDZIE ???? Pozdrawiam ciepło Marylka
OdpowiedzUsuń