czwartek, 4 kwietnia 2013

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

RETT poszukiwany i ścigany, najchętniej jednak martwy, ale żywy też może być. Oporny na trucie farmakologiczne, innym sposobom resocjalizacji też się nie poddaje, dlatego należy schwytać i zatłuc.

Wygląd zewnętrzny:
Wredny pysk z wiecznie wymalowanym fochem, gały świdrujące, małe i skrajnie złośliwe. Metroseksualny - często chodzi na obcasach i regularnie koryguje linię brwi. Niektórzy podejrzewają nawet, że jest transwestytą. Ubiera się zwykle na czarno, twierdząc, że to go odmładza, spodnie typu legginsy, bródka zawsze postawiona na cukier w szpic. Wąs sztywny. Cera koloru zielonkawego, co ma prawdopodobnie związek z nadużywaniem podkładu ukrywającego pękające naczynka.


Charakterystyka:
Nie chodzi tylko się wiecznie skrada, zakrada, czai (czego efektem jest zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego). Łypie zza krzaka, spod stołu, zza paprotki czy zasłony. Po każdorazowym ataku wydaje z siebie dziki i obleśny śmiech (“Mam cię! Sasasaaaaa“) po czym myka niepostrzeżenie do swojej kryjówki. Prawdopodobnie poprawia wtedy makijaż i szykuje się do ponownego coming-outu.

Obiekt ataku:
Młode powabne dziewczęta. Nigdy za brzydule się nie bierze, gustuje w blondynkach, ale czarną też nie pogardzi. 

Motywy:
Żaden z popularnych, nigdy seksualny, rzadko z zemsty. Skurwy-rett atakuje z przyczyn znanych tylko sobie i w momentach, kiedy mu pasuje. Zaczai się i jeb!  Motywu ataku nie chce zdradzić, ale podejrzewa się, że robi to dla przyjemności.

Szkodliwość społeczna:
Dla jednostki upodobanej przez k-rett-yna - skrajnie wysoka. Matka dziewczęcia jest najczęściej mylnie diagnozowana przez psychiatrę jako schizofreniczka. Pogrąża się za każdym razem kiedy mówi: “Widzę go!!! Tam jest, skrada się, łazi za Młodą…”. Z czasem uczy się jednak nie ujawniać, że go widzi, napierdala na niego tylko wtedy gdy nikt nie patrzy.

Możliwości schwytania:
Są niestety bardzo ograniczone, gdyż poszukiwany działa na zasadzie “pojawia się i znika”. Wprowadzi dziewczę w totalną dezorientację i myk! Nie ma. Za zasłonę albo w krzaki. I się znów czai…

Wszystkich którzy mają jakieś informacje gdzie teraz przebywa prosimy o kontakt z policją lub ze swoim psychiatrą :)


                                                                                       Agata


p.s Zadra, dziękuję za grafikę :)
p.s. Mama, pardon za langwidż... taki z rynsztoka mi się niestety załącza jak Pan Rett wchodzi na tapetę :D Daruj mnie...

1 komentarz: