wtorek, 9 kwietnia 2013

Nie widzę już...

Co się ze mną stało?! Dlaczego nie reaguję tak jak kiedyś? Skąd to otępienie, zobojętnienie, bezsilność… 
Patrzę jak płaczesz, zalewasz się łzami, toniesz w swojej rozpaczy… Ale nie widzę już Twojego smutku, buzi wygiętej w podkówkę i tych prawdziwych łez, które krzyczą “Ratuj, mamo!”… Widzę tylko rozwrzeszczaną czterolatkę, której sensem istnienia jest krzyk, płacz i niezadowolenie.


Słucham, jak piszczysz i wiecznie podniesionym głosem domagasz się mojej uwagi… Ale nie słyszę już jak przyciszonym głosikiem zaczepiasz mnie i czarujesz. Jak mówisz oczami “Kocham Cię mamo”.

Czuję, jak znowu bezwładnie padasz pod ciężarem swojej choroby, jak nie masz sił ani chęci by się podnieść. By podnieść nóżkę, nie ściskać rąk i nie szarpać się jak Cię niosę. Ale nie zauważam już jak udaje Ci się stanąć w miejscu, złapać równowagę i pokazywać mi z największą uwagą swoimi niebieskimi oczami jak wspaniale świeci Twoja kolorowa lampka.

Nie widzę już, nie słyszę, nie reaguję tak jak dawniej… Nie mam już
siły...                                                                                                                                                                       
                                                                                           Agata 

Grafika pochodzi ze strony: www.blogs.tribune.com.pk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz