Slogan trochę facebookowy, ale chyba spokojnie by się nadał do głównej listy przewinień, tam gdzieś za "Nie zabijaj" czy "Nie cudzołóż". Niby szkodliwość społeczna nie tego kalibru, ale oceniając można ranić lepiej niż nożem. Dopiero w trakcie trwania mojej "przygody" z rettem się o tym całkiem boleśnie przekonuję...Na efekt końcowy, czyli nasze działanie, składa się masa czynników. Ożywionych i nie, które można jeszcze "podbić" mnożąc przez czas, zmęczenie, brak światła w tunelu i milion innych.
Zastanawiam się co w ludziach siedzi, że są przekonani, że wiedzą co ktoś powinien robić. I jak to robić. Oraz kiedy. Oni to po prostu wiedzą. Siedzą nad kawką, siorbiąc sobie w rytm muzy z radia i pozwalają sobie na iście boską ocenę postępowania bliźnich. Mogą powiedzieć wprost "źle to robisz" dodając "to się robi tak...". To jest lightowa wersja, bo sprawa jest jasna i w cztery oczy; znawca życia radzi. Gorzej jak dla naszego dobra nas omija, by szerzyć po ludziach dobrą nowinę o tym, że "X. jest złą matką", "Y zaniedbuje" oraz "Po cholerę Z robi to tamto z tą rettką"... Wtedy robi się naprawdę niefajnie.
A weź, znawco życia, moje Dziecko na miesiąc (to i tak śmiesznie krótki kawałek czasu) i pokaż mi "jak to się robi"! Ale nie tak o, z lotu przechwyć Małą, tylko nie prześpij cztery lata ani jednej całej nocy, zajmij się przy okazji domem i jeszcze dla dodania smaczku miej jakieś tam kobiece dolegliwości, dni, słabości. Dorzucę Ci jeszcze kieszonkowe z MOPS-u i żadne wsparcie państwa oraz mocno zdziesiątkowaną liczbę tych, którzy mogą i chcą pomóc. I tak nie poczujesz tego co my - rodzice, bo zawsze na horyzoncie będziesz miał "Oddam im dzieciaka i nie moja brocha"... A u nas działa takie jedno magiczne zaklęcie, pomimo którego wstaje się rano, bierze wszystko na klatę i nadal się uśmiecha i chce żyć... Mogłabym Cię tym zaklęcie w minutę odczarować z oceniania. Brzmi ono "Ona nigdy nie wyzdrowieje, a Ty jesteś po to, żeby przeprowadzić ją przez życie i pozwolić na końcu odejść"...
Agata
P.S. Ten tekst nie jest skierowany personalnie do nikogo, to takie uogólnienie do tych co dają sobie prawo by oceniać...
Grafika pochodzi ze strony: www.topix.com
mokre oczy... takie prawdziwe
OdpowiedzUsuń