piątek, 28 marca 2014

O marchewce dobrej na wszystko i odkryciu roku

Ci na podłodze, tamci oburzeni, inni niedocenieni a jeszcze inni to trolle. Głosy takie, inne, heroiczna walka, generalnie - dym. Rozważywszy to we własnym sumieniu postanowiłam się do spraw sejmowo-podłogowych nie odnosić i zająć tym na czym się choć trochę znam. Agato - do garów a nie do polityki :) Dziś więc o najbardziej popularnym i zdrowym (według Amerykanów) owocu (!) czyli o marchewce.

Uwielbiamy bezgranicznie i robimy z niej co tylko się da. Pamiętam pewien letni dzień w zeszłym roku - chce się pić a tu nie ma co. Kompot z marchewki z małym dodatkiem pomarańczy okazał się hitem. Pogotowało się marchewkę z 2-3 plasterkami pomarańczy parę chwil, dosłodziło miodem (albo czymś innym, jak kto woli) i było pysznie. Ostatnio zaś odkryłam na pewnym fajnym blogu przepis, który podbił moje i Blanki serce. Link do receptury tutaj: http://schudnacpociazy.blogspot.com/2014/02/marchewka-z-suszonymi-sliwkami.html. A nasza wyglądała tak:


Jakość zjdęcia taka se, ale co za smak! Przysięgam, nie jadłam już dawno czegoś tak pysznego... Natkę często pomijam, bo kojarzy mi się wyłącznie z rosołem, ale połączenie słodkiej marchewki z lekko wędzoną w smaku śliwką i masełkiem... Mmmm...
Z marchewki robimy surówki i kombinacje na ciepło (marchew i brzoskwinie, marchew z chrzanem, jabłkiem albo rodzynkami czy młode karmelizowane marcheweczki z miodem). A klasyk czyli marchewka z groszkiem zmusił mnie do odkrycia, że mąka ryżowa jest do zagęszczania najlepsza! Do tej pory nigdy na to jakoś nie wpadłam, a inne opcje pozostawiały wiele do życzenia... Gryczana zmienia smak a ziemniaczana powoduje kisielowato-galaretowatą konsystencję. Z ryżowej natomiast wychodzą świetne zasmażki (ani nie mają wpływu na smak a zagęszczają naprawdę fachowo). Do garnuszka 1-2 łyżki masła, do tego trochę mąki ryżowej i zasmażamy jak typową zasmażkę. Takim cudem można okraszać i gotowaną kapustę i marchew z groszkiem a nawet gulasze czy inne warzywno-mięsne cuda. Owszem, zwiększa to trochę wartość kaloryczną, ale dla B. to nawet dobrze.
Ogólnie rzecz biorąc - marchew rządzi, marchew radzi, marchew nigdy Cię nie zdradzi! Oj, i jest akcent polityczny chciał nie chciał...

                                                                                                       A.

Grafika pochodzi ze strony: www.agattex.blox. a przepis z: http://schudnacpociazy.blogspot.com (baaardzo fajne przepisy - proste, dobre, nie tylko dla karmiących)

2 komentarze:

  1. Mon Dieu, marchew z groszkiem! Zapomniałam o tym rarytasie! A były dni że jadłam do każdego obiadu... U nas na tłusto i polsko - zasmacha z mąki pszennej, ale czuć ją, jeśli dodać jakąś gorszą zamiast takiej z "wyższej półki". Nie znam się na typach typu (?) 405, 500 czy tam 550, dlatego jutro poszukam na dzielni tej ryżowej, a jako że nie znajdę to poszukam w TEKSO :) Smacznego Nam Moje Duperelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja to już w ogóle się na pszennej nie znam, pewnie im więcej 400 tym lepiej, co? :D
      Na dzielni ryżowej nie będzie, Mami tropiła i doniesła, że tylko tekso wchodzi w grę. :)

      Usuń