Ciotka R. mówi, że na blogu sezon ogórkowy. Fakt, więc trzeba coś napisać. Tylko kurde o czym? Zaś będzie, że pesymizm sieję, a to jak na złość sama prawda życiowa, niestety. B. znów chora... Czwarty antybiotyczek od początku marca, ataczek za ataczkiem, generalnie - cacaniutko :) Znów uprawiamy domowe przedszkole, ale inwencją twórczą to my do przedszkola nawet nie dorastamy. Bo wygląda to tak, że tu trochę potupiemy, tam puścimy bąka, tu rypniemy ze dwie kolędy z CD. A na deser czasem Mini Mini. I tak w koło... A za oknem co? Wiosna... Maupa jedna, cały marzec był u nas pod znakiem zapalenia oskrzeli i wtedy też było ciepło i pięknie... Ale co zrobić, dobrze, że mamy chociaż widok na park za oknem.Wyskoczyłam dziś na trzy rundy w koło kamienicy i sobie trochę pooglądałam. Całe stada wyczesanych i wystylizowanych po same paznokcie u stóp - mamuś. Wózie klasy A, dziecki gładkie, poubierane w Reservedzie, wszystkie bez przedszkolnych gili. Nie powiem, miło mi się zrobiło na widok jednej takiej na szpilkach, której synuś zdarł sobie kolana najnowszych dżinsików na zjeżdżalni, wpychając tym samym matkę w czarną otchłań rozpaczy i ognistą wściekłość. "Jak ty się bawisz, na Boga?!" - drze się pańcia przez cały plac zabaw. No właśnie, jak ty się gówniarzu bawisz?! Kolanami, po zjeżdżalni? Koniec świata...
I jedną tylko refleksję miałam (poza tą, że słabo wypadłabym w ganianiu za 3-latkiem na 15-centymetrowym obcasie) - jestem z innej planety. Spoza galaktyki chyba nawet... Ale cóż, nie marudźmy, szpilki zawsze mogę sobie ubrać nawet na obcasie 20 cm i wygrywam już samym tym, że dziecko daleko mi nie ucieknie :)
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.polskiogarniam.pl
Ciotka R. na straży! :P Na zasadzie Ty mnie za uszy do góry, ja Ciebie :) Nawet nie wiesz jak mi z Wami fajnie... Jeszcze żebyś franco od czasu do czasu chciała się mężem podzielić! A Ty nie, bo co ludzie powiedzooo! No nic, przełknę, hihihihi! Grunt że Tyś blisko :***
OdpowiedzUsuńNo jasne, ja to druga Hiacynta, "co ludzie powiedzo" ma absolutny priorytet :D No lepiej bal;ansować na granicy obłędu z kimś niż samemu, słyszałam, że przyjaźnie z psychiatryka to relacje na długie długie lata. Bo o solidnych podstawach :D <3
Usuń