piątek, 30 stycznia 2015

Ćwir-Ćwir czyli poczuj się jak ktoś absolutnie wyjątkowy

To my!!!
Po ostatnich wpisach można by odnieść wrażenie, że trafiam tylko na totalnych ćfoków; co w zasadzie jest prawdą, zwłaszcza gdy chodzi o instytucje z kręgu nfz, mops, "służba" zdrowia itd. Trzeba jednak powiedzieć, że od czasu do czasu zdarza się coś zupełnie odjechanego i dzieje się magia. Tak też było ostatnio, a zaczęło się od krótkiego pytania na fb "Czy Blanka lubi czytać bajki?"...
Uwielbia jak im czytam, udaję, cuduję, a jak się dobrze postaram to i książkę telefoniczną możemy zaliczyć do dziecięcej literatury pięknej. Odpisałam więc, że lubi i czekałam co będzie dalej. 
Inicjatywa nazywa się Latający Kufer (tu na fb: https://www.facebook.com/mojlatajacykufer?fref=ts) a niesamowite kobiety, które go tworzą piszą bajki dla dzieci. I to nie jakieś tam bajki tylko bajki personalizowane... Dostałam mailem info, że Ktoś chce zrobić nam prezent i Latający Kufer napisze nam bajkę. O nas! O Królewnie Blance i jej siostrze. Nie powiem, wywaliło mnie z butów, ale później było jeszcze lepiej! Dostałam bajkowy "szkielet" i wybierałam ubranka, kolory, ciuchy, włosy (tato dostał od Kufra grzywkę gratis) a co najważniejsze - mogłam wybrać to co tworzy nasze blankowe realia a więc na przykład wózek i mówienie oczami. Bo to jest dla autorek bajek najważniejsze - by móc podkreślić, że każde dziecko jest wyjątkowe a w jego/jej "inności" siła. Prawdziwy emocjonalny szot przyszedł parę dni później pocztą... Piękna zalakowana koperta a w środku: "Ćwir-Ćwir, Bajka o Wróbelku i Królewnie Blance"... Nasza! O nas! O Blance i Mniejszej! A na samym końcu życzenia i uśmiechnięta buźka Blanki.
Czytałyśmy już z 15 razy. B. wie. Wie, że to o niej. Mniejsza cieszy jak cieszy Blanka. A ja? Właśnie w dniu otrzymania przesyłki stuknęła mi 30-tka i to w dużej mierze ona sprawiła, że tych urodzin nie zapomnę nigdy. Moje dziewczyny stały się bohaterkami. Że życia, to już nie raz mi pokazały, zwłaszcza ta Większa, a teraz nawet bajki. Nieprawdopodobna to będzie pamiątka... Już o szpanie w poprawczaku nie wspominając :D
I teraz najważniejsze. W imieniu swoim, A. (który chociaż w bajce może cieszyć się buszem owłosienia na czole), B. i Mniejszej wielkie, ogromne i soczyste - dziękuję! Rozwaliło mnie to wszystko (w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu)... Dzięki ludziom takim jak Wy ta szara rett-rzeczywistość dostaje kolorów piękniejszych niż tęcza...

                                                                                                        A.


O całym Kufrowym świecie więcej tu: http://polakpotrafi.pl/projekt/bajka-personalizowana
i tu:http://www.latajacykufer.pl/

Grafika autorstwa M. Janowskiej a Latający Kufer i naszą bajkę stworzyły: Dagna Ślepowrońska, Monika Janowska i Katarzyna Dwilińska.

5 komentarzy:

  1. coś cudnego :)
    super-cieszę się z Wami :)
    kurcze i tak delikatnie i po cichutku zazdroszczę ;) (ale tak pozytywnie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To do dziela!!! Pisz,dzwon dziewczyny stworza o Was baje! Nie będziemy o finansach gadac publicznie ale cena jak za darmo w dodatku w naszej sytuacji da się z nimi dogadać :))) warto przysięgam!!!

      Usuń
  2. Ja też chcem !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta zachłanna to sem ja....Justynka

    OdpowiedzUsuń
  4. To piszcie do Kasi: katarzyna.dwilinska@gmail.com :)))

    OdpowiedzUsuń