wtorek, 10 lutego 2015

Aktualności

Był totalny padaczkowo-rettowy pat, ściana i bryndza, i szczerze mówiąc myślałam, że tak już zostanie. Ale na szczęście nowa Dr podjęła się walki o B. i wzięła na swoją klatę pewne bardzo odważne decyzje. Dotarło do nas (po raz kolejny) z jak parszywą padaczką mamy do czynienia i, że łatwo jej uśpić nie będzie... Ale są pomysły, jest nadzieja, piłka nadal w grze, czyli jest dobrze!
Blanka do dwóch leków (Keppra i Lamitrin) ma dowalony Trileptal oraz kobyłę na sen - Nitrazepam. Ten ostatni typowym lekiem na epi nie jest, ale ma działanie przeciwdrgawkowe, przeciwlękowe, nasenne. Przy naszym 6-letnim nieprzespaniu ani ćwierć nocy jest obietnicą od której aż się robią ciepłe uszy... Jesteśmy na etapie wdrażania Trileptalu - i tu mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka, że 8 doba upływa nam właśnie w błogosławionym braku napadów z bezdechem, zła natomiast - B. kiepsko znosi nową trutkę; innymi słowy - chodzi po ścianach. Wiem, że tak może być, zwykle z każdym nowym lekiem było tak samo, ale moje serce tego nie wie i pobolewa czując jak B. się męczy. Zdaje się jednak, że nie mamy wyjścia a Mała w końcu się przyzwyczai. To znaczy na całe szczęście, że jakieś wyjścia są!
Zapytałam w mojej maminej naiwności Doktorkę "Co z jej wątrobą? To są aż 4 leki..." na co dostałam w mordę-strzelił-odpowiedź, że co mi ze zdrowej wątroby jak Jej głowa może ją zatłuc w każdej chwili. Mocne, ale przynajmniej przemówiło mi do rozsądku. Bo tu nie ma dobrych rozwiązań, nie na tym etapie... Jest mniejsze lub większe zło. Mniejszym jest dawanie jej czegokolwiek byleby tylko pomagało. Bo niestety, i Dr też to potwierdziła, taki napad z bezdechem i niedotlenieniem nie jest moją matczyną histerią tylko zjawiskiem bardzo niebezpiecznym. 
No więc co? Półka z cuksami zapełniona, nowe nabytki zakupione, ulotki powywalane (coby mnie sekcja "skutki uboczne" nie ciekawiła) i walczymy! Wszystko, byleby Jej życiu nic nie groziło i miała choć chwilę oddechu. Ciągle siedzi mi w głowie to co było i może wrócić; bezdech z rettem pod pachą czai się zza zasłony i wyłazi spod łóżka nocą, ale wysyłam do kąta i odpoczywam... A najważniejsze, że mimo wszystko odpoczywa też B. 

                                                                                             A

Grafika pochodzi ze strony: www.tapeciarnia.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz