W kwestiach bólowych B. ma za sobą różne perturbacje. Generalnie zawsze była z tych kobiet nieczułych, którym można i walnąć klockiem w łeb i wbić zastrzyk w tyłek a one zen i houk. Jak była całkiem mała reagowała zupełnie przeciętnie, zaraz przed regresem jej odczuwanie bólu (i czegokolwiek innego w sumie) mocno się stępiło, a już po samym regresie potrafiła się dziko zaśmiewać podczas podkłuwania wenflonu na przykład. Jedynym na co zawsze była nadwrażliwa to temperatura jedzenia i picia, lekko ciepłe to gorące, a gorące to "ratuj mamooooo, piekło!!!". Teraz Ją boli w zupełnie innych kategoriach niż pozostałą część ludzkości. Blankę bolą między innymi dźwięki.Z umiłowania do oldschoolu i wszelkiej maści "siary" postanowiliśmy odpicować Mniejszej brykę, niech się dziewczyna wozi kolejnym dyliżansem po siorce, a co. Żeby doprowadzić tego kląkra do stanu używalności, należało poodkręcać wszystkie śrubki by odpiąć materiały, by je wyprać, by jakoś wyglądało. A do tego z kolei konieczne było narzędzie tortur - wkrętarka. Pierwszy bzyk a Blanka w taki wrzask, którego ludzkimi kategoriami opisać się nie da. Wrzask, pisk, skowyt autentycznego bólu i przecinanego na żywca zwierza. Oczy wielkie, szczena zaciśnięta, nieopisany ból. Ojciec przestał natychmiast i zaczęliśmy podejrzewać, że paluszek, główka, coś tam. Odkręcamy dalej - B. odlatuje. Naprawdę, znam swoje dziecko na wylot, cały Jej arsenał wokaliz, wszystkie możliwe reakcje a tu coś nieprawdopodobnego. A. musiał skończyć akcję "wózek" na korytarzu, bo po prostu nie szło. Tak jakby przypalał Ją żywym ogniem...
W sumie dobrze, że boli Ją wkrętarka a nie wścibski wzrok albo ostrza niektórych komentarzy, bo to pierwsze o wiele łatwiej sobie z życia wypieprzyć.
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.tulabotanical.com
Biedne dziecko;))) trzeba ją było na spacer wyprowadzić;) a nie wkrętarą męczyć!!;) Faktycznie lepszy taki ból, niż głupota społeczeństwa...
OdpowiedzUsuńNo to pięknie... Diabli wzięli mój pomysł na prezent z okazji osiemnachy Blany ;)
OdpowiedzUsuńWystraszyła sie biedna.
OdpowiedzUsuń