środa, 23 grudnia 2015

Życzymy, życzymy!

Utytałana świątecznie w marchewce do ryby po grecku stwierdziłam, że jednak tak być nie może; to jest poważny, szanujący się i czytelnika blog i życzenia muszą być!
Drodzy moi, z okazji Świąt życzę Wam i sobie tego co najważniejsze, czyli zdrowia. Wszystkim targanym napadami – trafionych kombinacji leków, medycznej mery w każdej aptece i jak najrzadszych pobytów na neurologii. 
Naszym Dzieciakom uśmiechu, Dzieciom-Aniołom jak najwspanialszych skrzydeł, a nam - rodzicom - dużo, dużo siły, krzepy i wytrzymałości. Ponad wszystko bycia a nie posiadania. Spokoju i radości z małych rzeczy. Tego, by mieć obok tych, których kochamy. Ja mam to szczęście, że moi są i to jest najcenniejsze, nie tylko w Święta.
A na sam koniec – tego co w grafice, a niech tam ;)

                                                                                                     A.

Grafika pochodzi ze strony: www.pinterest.com

1 komentarz: