Jedna pani drugiej Pani rzecze na placu zabaw: "Ooo, to jak 1700 złoty na miesiąc macie na te chore dzieci toż to jak pensja, kochanieńka. Za tyle to przynajmniej Pani nie żal, że Pani nie pracuje". Szczęka jednej z Pań spadła na podłogę.Szanowna Kochanieńka, to nie do końca tak jak Pani myśli, bo jednak mało trochę. Za milion trzysta dwa czterysta bym się mogła zastanowić ale i tak skusiłaby mnie zapewne bardziej Blanka w wersji rett-free.
Po drugie, moja słodka, zależy jakiej pracy ma mi nie być żal. Bo takiego 1200 zeta za 7 dni na kasie w biedrze albo na frytach w macu to może i nie żal. Gorzej jak się miało pracę, która była też pasją. Pani nie zapomina, kochana Pani, że praca to też pewna samorealizacja i pewien całkiem skuteczny sposób na odcięcie się trochę od problemów dnia codziennego, chociaż na parę godzin. Można się nawet na kasie w biedrze zdystansować, droga Pani, można.
Także, ten tego, no żal jakoś, mimo grubej kasy co miesiąc i ton wolnego czasu - żal...
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.keepcalm-o-matic.co.uk
i www.weepop.net

Dzisiaj zapytalam znajomego tatę, jak sie czuje jako kur domowy- na co on z uśmiechem, ze " jak,Cygana wieszali to sie rzucał,plątał, a w koncu sie uspokoil":) Dobre, co???
OdpowiedzUsuńZajebiste :D :D :D
UsuńCzysty biznes :PPP Może się Pani zamieni;)?
OdpowiedzUsuń