poniedziałek, 26 lutego 2018

Ludzie dobrej woli! Prosimy, prosimy o Wasz 1% :)

Mały 3,5-letni Blaniś prosi jak kotek ze Shreka :)))
Kochani, cudów nie ma; bez 1 % się nie da. Mimo podwyżki z mopsu, i tego, że na tipsy, fryzjery i luksusy nie wydajemy, oraz tego, że każden zachrzania ile może - nasz rett jest gorszy niż kredyt we frankach. Apteczna proza życia ("tylko" witaminki i leki codzienne i mamy rachunek na 200 zł), sprzęt, którego ceny mnie zawsze miażdżą (a nasz przeorany przez życie fotelik do karmienia po 4,5 roku woła o swojego następcę), rehabilitacja (na nfz to można czasem i trochę a żeby taki organizm jak Blanki nie zardzewiał i się nie zastał to trzeba dużo i często, niestety, a to jest z kolei drogo), lekarze, dieta (jesteś tym co jesz a Ona jest dla mnie wszystkim więc musi jeść dobrze), i inne. To wszystko, dzięki podarowanemu przez Was 1% podatku, może mieć Blanka. Może żyć we względnym komforcie, mimo syfu jaki zafundowała Jej choroba. Sami nie bylibyśmy w stanie Jej tego zapewnić.
W tym roku roku podarowany Blance 1% podatku pomoże nam utrzymać tempo rehabilitacji (2-3 razy w tygodniu, w tym raz w domu), sfinansować leczenie (najdroższy jest lek, który kupujemy w Niemczech, ale który działa! i choćbyśmy mieli zemrzeć z głodu to B. musi go mieć i basta ;)) i kupić siedzisko do karmienia (koszt ponad 10.000 zł a nfz dokłada tylko 800 zł). 
Z całego serca prosimy więc o Wasze wsparcie. Puście w świat naszą prośbę o 1% i tym samym pomóżcie nam ścigać się z tym dupkiem rettem. Blanka naprawdę jest tego warta i chce utrzeć mu nosa!
Poniżej nasz apel i dane do przekazania Blanusi 1% podatku.


A tutaj link do subkonta Blanki na stronie Fundacji gdzie można przekazać Jej darowiznę: http://dzieciom.pl/podopieczni/16140

                                                                                                                        Dziękujemy!

                                                                                    Agata i Adam, rodzice panny Blanki

5 komentarzy:

  1. Mój procent leci do B! Serdeczności! Anna.
    PS - czy taki apel można sobie wydrukować i powiesić w miejscu publicznym a więc widocznym dla pracujących oczu? Pracuję na uczelni wyższej w Krakowie, jeśli się Pani zgodzi to chciałabym go powiesić na tablicy ogłoszeń, ale oczywiście nie bez Pani zgody.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne!!! Dziekuje! Jak tylko Pani chce to prosze na fb podac mi adres to wysle kilka kolorowych apeli zeby Pani tuszu nie tracila :). Bardzo dziekuje ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Agato, napisałam na fb :) Serdeczności :) Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam :/ ani na moim ani na funpagu oretty :(podaje maila: agatazolkiewska21@gmail.com :)

      Usuń
  4. Juz piszę maila w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń