Jestem dziś wywalona z orbity. Optymiści powiedzą, że zaczyna mówić, za rok pójdziemy na własnych nogach na pielgrzymkę a za dwa zda maturę.
Pesymiści pewnie stwierdzą, że z miliona wokalizacji jedna udała się Jej jak słowo i to całkiem adekwatne do sytuacji, czyli prawie jak 6 w totka. Realiści, że skupiła całą swą moc i powtórzyła po mnie. Że idziemy. Bo szłyśmy... Ale ja zamiast iść stanęłam i wryło mnie w glebę. Usłyszeć Ją mówiącą. Nieprawdopodobne... Wspaniałe i tak bolesne zarazem. Mniejsza zaczęła się śmiać, ja niby też a potem cały mój żal nagle znalazł ujście przez to jedno słowo i wylał się z morzem łez oczami. Tak to sobie dziś poszłyśmy...
Mowa. Teraz, po 8,5 roku ciszy doceniam ile znaczy. Jak bardzo określa jacy jesteśmy, jak postrzegamy świat. Masę rzeczy nam ten dupek zabrał ale im Blanka jest starsza tym bardziej widzę jak boli Ją to, że nie może po prostu mówić. Bo rośnie, dojrzewa, rozumie coraz więcej (tak jest, wiem to na milion %) a stale jest zamknięta w tej cholernej klatce.
Mieliśmy kilka słów, fakt - niewiele, ale one się pojawiały. Był kotek, motylek, mama, am, lulu. Było nazywanie świata. Były śmieszne i słodkie próby układania paszczy i języka tak by mama i tato zwrócili uwagę, a potem było brawo, jak udało się nam zrozumieć. Potem przyszedł wielki zły rett, i nastała cisza...
Dziś ryczę po kątach zwalając na alergię ale jutro będę w swojej pamięci pielęgnować to jedno słowo, które powiedziałaś do mnie, po tylu latach, taka szczęśliwa, taka obecna, tak po prostu. Zapamiętam tą chwilę na zawsze.
A.
<3
OdpowiedzUsuńZatkało mnie!
OdpowiedzUsuńOdebralo mi mowe... Moge sobie tylko wyobrazac, co czujesz... Brawo B. Walcz dalej, Dziewczyno
OdpowiedzUsuńMyślę, że często zdrowi zapominają o tych istotnych rzeczach:widzą, słyszą, mówią, chodzą itd. Traktują to jako coś całkowicie oczywistego, bo inaczej być nie może. A jednak może. Jak najwięcej takich chwil w życiu z córeczka.
OdpowiedzUsuńWooooow cudownie! Jedno słowo góry przenosi, chmury przegania...Niech ich będzie więcej, niech wychodzą celowo lub przypadkiem! Lubimy takie newsy! <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńA na tym super zdjeciu to w ogole zero retta!
OdpowiedzUsuńWzruszyłam się. Ja należę do tych, co mimo wrodzonego sceptycyzmu wierzą w cuda :).
OdpowiedzUsuń