czwartek, 8 kwietnia 2021

Co u Lali

Moja ukochana Babcia, zawsze  na początku każdej naszej rozmowy, pytała "A co tam u mojej Laluni??" (znaczy się Blanki). Ej, a ja, wnusia? To później bo właśnie prawnusia zgarniała główne  zainteresowanie prababci. Musiałam referować ile ciapy z marchewki zjadła, czy była kupa, jak spała i kiedy przyjedziemy wózkiem na wspólny spacer. Szkoda, że tylko 4 pierwsze lata życia B. miały by się sobą nacieszyć... W dodatku to nie były łatwe lata, bo Babcia była zbyt cwana na to, żeby udało się Ją oszukać, że klepie łapami bo lubi i jest z nią totalnie wszystko w porządku. Może kierowana już lękiem, że powiem jej coś niepokojącego, może po prostu zakochana w pierwszej prawnuczce - zawsze zaczynała od "Co u mojej Blanuni??". Wiem, że po drugiej stronie klawiatury są tacy Wy, co też chcecie wiedzieć więc dziś całkowicie o Niej. 

Dużo się dzieje w tym dziecku, pardon, w tej mojej kobietce. Czytam ostatnio książkę o tym jak ogarnąć nastolatka w domu (którą kupiłam w myślą o tej mniejszej co już umie trzepnąć drzwiami przed nosem) jednak dość dużo prawd neurologiczno-rozwojowych ma także zastosowanie do B., mimo jej retta. Jest przecież także nastolatką. Widzę jak dużo się zmienia w Jej postrzeganiu świata. Pierwsze co bardzo zyskuje ostatnimi miesiącami to relacja z siorką. Czas kiedy widok Mniejszej działał na B. jak płachta na byka szczęśliwie minął, dzięki czemu odetchnęłam, bo bałam się, że B. swoim zachowaniem zniechęci Mniejszą do kontaktu już całkowicie. Coś się w B. zmieniło, a Mniejsza nie przestawała próbować i coraz częściej widuję takie obrazki, że dziewczyny się czeszą, tzn ta mniejsza tą większą, albo razem oglądają bajki albo opowiadają sobie świat i się przy tym doskonale bawią i rozumieją, totalnie bez mojego udziału. Bywa, że Mniejsza opieprzy B., zdarza się odwrotna sytuacja ale coraz częściej widzę, że ich wspólne sprawy naprawdę są... I nie śmiem w nie ingerować, stoję z boku i patrzę. Wspaniałe uczucie. 

Z czasem zmienia się też gust B. i ja muszę też te zmiany uwzględniać. Staram się pytać co ubieramy, co woli, jak obciąć włosy. Jakie bajki i jakie piosenki mam włączyć. B. wie, i mi to pokazuje, nie ma już działania po omacku. 
Ogromnym bólem dla Niej jest brak kontaktu bezpośredniego, dni szkoły hybrydowo co kot napłakał, kontakty z rodziną ograniczone z wiadomych względów... A Jej tak tego brak. Dlatego nawet godzina reha okazuje się dla nas świętem, tylko kawki brakuje, bo można nawijać, patrzeć prostu w oczy (i maskę), słyszeć ton głosu, czuć dotyk. Nigdy bym nie pomyślała, że rehabilitacja może mieć też moc towarzyską. A tak właśnie jest. Dobre i to. Sąsiadów, listonosza, kogo się da, B. chętnie zaczepia i opowiada co tam u Niej licząc, że ktoś się zainteresuje i wysłucha.

Niedawno, w okresie covidowego kibla, czerpaliśmy moc z ogródka i obecności ojca w domu. Sytuacja niecodzienna jak śnieg w lipcu. Tato, tato, dużo taty, nie wspominając już o psie - tyle pancia ile całe 14-letnie życie marzyła... Wszystkim nam ta obecność zrobiła dobrze. Teraz, już na wolności dużo spacerujemy, staramy się jeść jak najlepiej, żeby odzyskać szybko siły. Zaczęłyśmy znów jeździć na reha bo ciągle coś nam przerywa, jak nie operacje, to lockdowny, kwarantanny, rekonwalescencje itd, ale tym razem mam nadzieję, że się w końcu rozpędzimy. 

Na końcu chcę poprosić Was o to co zawsze... Jeżeli w Waszych głowach i sercach też pojawia się pytanie "Co u Blanki?", czyli nie jesteśmy Wam obojętni a chcecie pomóc, to możecie! My albo inne dziecko z niepełnosprawnością zgarnie Wasz 1% z wielką przyjemnością i jestem pewna, że dzięki temu podarunkowi będzie mogło ćwiczyć więcej, mieć wygodniejszy wózek albo tyle pieluch  ile potrzeba. Blanka dziękuje w imieniu swoim, naszym i innych obdarowanych, wysyłając swój hollywódzki uśmiech z zupełnie nową, bezpryszczową buźką ;) 


Blana, wiem, że Babcia jest z Ciebie mega dumna...
                                                                                         A. 

P. S. Jeżeli chcesz pomóc Lali, tu są wszystkie dane: https://dzieciom.pl/podopieczni/16140


2 komentarze:

  1. Procencik jak zawsze ode mnie, i nie tylko, leci w Wasza strone <3 Ania Bereś

    OdpowiedzUsuń
  2. Ode mnie też, jak od kilku lat :)
    Trzymajcie się.

    OdpowiedzUsuń