Życie w wymiarze “zamiast” mi przyszło przeżywać… No mi jak mi, ale Małej przede wszystkim…Zamiast placu zabaw - obskurna świetlica szpitalnego oddziału
Zamiast beztroski - ciągłe wyścigi z chorobą
Zamiast słodkiego dzieciństwa - badania, kolejki, terminy
Zamiast uśmiechu - płacz, ból i niepokój
Zamiast zabawek - wenflony i igły
Zamiast swojego łóżeczka - zimne szpitalne
Zamiast spacerów - obłędo-twórcze pobyty w różnego typu lecznicach...
Zamiast, zamiast, zamiast…
Jak żyć Panie Premierze???
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.fineartamerica.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz