Nic, droga Pani. Ja wszystko rozumiem, takie dzieci mają, nie ich wina przecież, droga Pani. Gdzieś to "to" musi żyć. Ale jednak, zamiast pracować uczciwie, to na koszt naszego Państwa... Za podatki nasze, proszę pani. Za moje, za Pani, za Pana pieniądze... Tak. Niestety... Ale ja nic nie mówię. Absolutnie nic. Ale widzi Pani, zasiłki dostają i co robią? Wie Pani? No ja wiem, tak... Bawią się! Jedzą, piją, jeżdżą po świecie... Niby z tymi dzieciami, żeby to jakoś usprawnić... Ale nic, nie moja sprawa. Tu na delfiny, tu na inne zloty i zabawy. No za moje i Pani pieniądze...I te, proszę Pani, co się matkami chcą nazywać! Ja widziałam, co one tam wyprawiają... Rany boskie i Jezusie nazarejski! To to matki są? Takie dzieci mają, te upośledzone takie, wie Pani... Kaleki. I zamiast siedzieć w domu, modlić się, żeby te ich dzieci jakoś wyglądały, łazi to "to" po świecie i się obnosi! Widziałam, kochana, no w głowie to mi się nie mieści... W dodatku za moje i Pani pieniądze... I, że też oni mają czelność tak sobie siedzieć pod parasolem na rynku,wśród ludzi i popijać kolorowe napoje... A w wózku co? To dziecko! A przecież tam chodzą normalne dzieci... Czy ona w ogóle pomyśli zanim TAKĄ kalekę wystawi na widok publiczny?! Ja Pani mówię, koniec świata... I mnoży się tego, i my uczciwi obywatele Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, musimy harować na nierobów i te ich... hm... "pooociechy". Ale ja nic, miła Pani, nie mówię! Mi nic nie przeszkadza i nic do tego, a niech tam sobie żyją, ja kocham ludzi i ja im wybaczam. No, ale kochanieńka, czas na nas, do różańca 15 minut a my tu gadu gadu...
:p
Grafika pochodzi ze strony: www.moheroweberety.blog.interia.pl
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego...AMEN :D
OdpowiedzUsuńI czasem się z nimi jedna nieletnia prowadza, ale ja nic nie mówię prosze pani. ;P
OdpowiedzUsuńPiotr Dopierała
OdpowiedzUsuńA może je spalić na stosie, ale ja nic nie mówie, proszę pani. Takie baby od różańca na pierwszy ogień, ale ja nic nie mówię proszę pani
Słyszałam, pani kochana, że jak się ojcu R. na ratę za tego "bajmacha" wpłaci, to on zrobi z tym porządek... No tak, tak słyszałam pani kochana...
OdpowiedzUsuń