środa, 17 lipca 2013

Gra dla zaawansowanych

No to gramy w retta. Cel gry samej w sobie jest jasny i łatwy - trzeba pokonać recisko w jak największej liczbie leveli, samemu nie ginąc marnie gdzieś po drodze. Jest też zakładnik - słodkie i ukochane dziewczątko. Jedyny problem jest taki, że ów gra nie ma zasad... Kto sobie zasadę wymyśli - ten licząc na dobre efekty, ją stosuje, żeby podciąć obcasy drugiemu. Kto techniki przechytrzania chytrusa nie wymyśli - ten dupa. I tak o, jak już zaczęliśmy grać to gramy; game on i ni ma odwrotu. Retto-dżu-mandżi. Zasad nie ma, kto sprytniejszy ten wygrywa, ciosy poniżej pasa mile widziane. 
I tak na przykład dziś, jak to zwykle - gramy w retta, widać od początku, że level będzie hard. Od 3.00 zakładniczka nie śpi, ale za to wokalizuje tak, że łeb urywa. Bujamy się, jemy śniadanie nr 1, 2, 3... i zaczyna się rozgrywka. Są nerwy, bo przeciwnik różki naostrzył, strategię widać ma, więc ambitnie. Moja strategia natomiast polega na uporczywym usypianiu, tak by dziewczę w końcu od tej 3 padło, dało trochę żyć swoim obdrapanym i obgryzionym łapkom, a tym samym - żebymy bitwę wygrały. 
A więc jedziemy z koksem: kładę, Mała wstaje, przewijam, daję pić, włączam kołysanki, kładę, Mała wstaje, ubieram papcie, runda na dwór, Mała pada, rozbieram, daję jeść, zagryzam melisą w tabletce, dzielę się z Małą, kładę, Mała usypia, 3 minuty, Mała wstaje, biorę na ręce, włączam bajki, Mała pada, kładę... itd, itp. Już nie będę zanudzać, bo dalej fight leci tym samym schematem... ja uparcie, on uparcie. Mija południe, jedziemy dalej. Węszę nosem bliski sukces więc kontynuuję. Fakt, po drodze łykam trochę ziołowych dragów na nerwy, opuszczam pokój, żeby nie utłuc, oddycham głęboko, wychodzę z gracją kilka razy ze skóry i gryzę tynk. Błagam, proszę, lamentuję. Padam widowiskowo na dziób. Godzina 12.20. Game over!!! Wygrywam w niezbyt pięknym stylu, ale ciul, wygrana to wygrana! Blanka śpi... Świat staje w miejscu, nawet muchy nie mają prawa oddychać. Udało się...
Jest satysfakcja, fanfary... Demotywuje tylko jedno: w tej grze i tak się ostatecznie przegrywa...

                                                                                          Agata


Grafika pochodzi ze strony: www.moddb.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz