piątek, 5 lipca 2013

MPK rządzi!

Wczoraj był dzień świstaka... Piętnasty w tym tygodniu,bo przedszkole ma wolne, więc jest lekki hardcore. Mimo, że ja dosyć kreatywna, to wczoraj już nie wiedziałam co czynić, żeby Lady była zadowolona. Park ciągle zielony, więc nuda, w Lidlu nas w końcu security wywali za nachodzenie, łażenie po osiedlu i dręczenie moherów swoją ciekawą osobowością też już nudne, a działka pochłonięta przez komary... Wyszłam na dwór i jakimś cudem wpadłam na genialny pomysł! Jedziemy na miasto autobusem, a co, niech państwo-miasto płaci nam za przejażdżkę komunikacją miejską.
Zawsze unikałam takich zgromadzeń, co oczy mają wszędzie, nawet tam, gdzie ich być nie powinno, ale wczoraj jakoś poszłyśmy na żywioł. Podjechało autobusisko, a my hyc! do środka. 
Lady uchachana po same uszy, bo nie wiadomo co to i czemu tak fajnie trzęsie, i co to właściwie jest, ale podobało się strasznie! Niby w wózku, a jedzie szybciej, za oknem widoczki, w środku - zaciekawione babunie, ubaw po pachy! Mała nie omieszkała popiszczeć tak, że uszy urywa, ale nie będę przecież zabierać dziecku dzieciństwa.
Mi się też bardzo podobało, żadnego zdrowego dzieciaka ani "a dlaciego dzidzia jest w wózku?". Spokój, autobus buja, a Blana uszczęśliwiona do granic. Ale jak się okazało, najlepsze miało dopiero nastąpić! Zatrzymujemy się na drugim przystanku a do autobusu wbija mama z identycznym wózkiem jak nasz, a w nim mala słodka zezowata Królewna! Od razu mi się dobrze zrobiło, nasi, są :) Pogadałyśmy, pożartowałyśmy, psychomatki rozumieją się w lot. A jak po chwili wsiadła do autobusu pani z jednym białym okiem, a drugim takim na maroko, to byłam już w totalnej euforii. Muszę chyba częściej wybierać komunikację miejską, bo jak się okazuje, nie wszyscy są tak cholernie idealni i 11 w skali Apgar. Widać, że już się ich w komórkach na drewno nie zamyka, żeby nie razili społeczeństwa. Uff... Blana, dobrą drogę
obrałyśmy! Obnosimy się ze swoim rettem jak do tej pory, a mamusia Cię nie zamknie w piwnicy ani gdzie indziej, obiecuję.

                                                                                                 Agata

Grafika pochodzi ze strony: www.polskalokalna.pl

1 komentarz: