Zaglądam czasem na bloga angielskiej rettMamy, mamy Grace. Zawsze uderza mnie krótki tekst, który jest na górze bloga: "Wyobraź sobie, że nie możesz chodzić, mówić, używać rączek, ani się podrapać... Nie możesz nawet nikomu o tym powiedzieć..." Wiem, że one doskonale wiedzą, że kiedyś mogły w mniejszym lub większym stopniu to zrobić... Wszystko co jest dla zdrowych dzieci i ludzi generalnie tak naturalne, naszym dziewczynkom przychodzi z ogromnym trudem... Muszą opanować wiecznie trzęsące się ciałka, słabe nóżki i ogólny chaos, który dyktuje im warunki...
Widzę czasem, ile Blanka musi włożyć siły, jak bardzo się koncentruje, by np uderzyć rączką w zabawkę. Siedzi, najwyższa koncentracja by to ciało w końcu zaczęło jej słuchać, pot na nosku i bam!
My, zdrowi ludzie, chyba nie mamy pojęcia ile je to wszystko kosztuje. Cholerny wadliwy mechanizm nie chce się słuchać główki, która doskonale wie co dzieje się w koło... Nie słuchają rączki, buzia, nogi... O każdy krok, słówko w swoim języku, gest muszą walczyć. Spędzają godziny na ćwiczeniach... Walczą o każdy nawet najmniejszy sukcesik. I przy tym są tak radosne, śliczne i słodkie... Jeżeli kogoś można nazwać fighterem to właśnie je... To od nich można się uczyć jak być piękną, silną i mądrą kobietą...
Agata
Grafika pochodzi ze strony: www.girlpower2cure.org

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz