Musiałam odczekać parę dni by ochłonąć i napisać o tym bez zbytniego dramatyzmu... Pewnie i tak mi się nie uda, bo sprawy nabrały poważnego obrotu a do prawdziwego dramatu wcale nie było daleko. Mówiąc wprost - chyba byliśmy niedawno parę centymetrów od śmierci...Bezdechy, szalone oddechy, wdechy-wydechy i wszelkie anomalie oddechowe w recim przypadku są, że tak powiem, jak najbardziej na miejscu. One po prostu są; takie czy inne, prędzej czy później. U nas też były - dychawice, hiperwentylacje, bezdechy itd. Nigdy jednak Blanki życie czy zdrowie nie było w bezpośrednim zagrożeniu. Do zeszłego poniedziałku.
Oddech mojego dziecka (tego większego) był i zniknął. Po prostu, ot tak. Wcześniej dwa czy trzy razy podejrzanie zwalniał, Blanka robiła się delikatnie sina wokół ust by w końcu, wieczorem po kąpieli ustać... Mała zrobiła się w około minutę całkowicie sztywna i fioletowa. Później sprawy działy się błyskawicznie, jak w filmie, migawka za migawką, cyk, cyk, cyk. Mój płacz i histeryczne okładanie Blanki po twarzy, przytomność A. i podjęcie resuscytacji, wrzask przerażonej Mniejszej... Z niepełnych dwóch minut zrobiła się wieczność. Moje dziecko nie oddychało. Tylko dzięki tacie oddech Małej powrócił. W niewiele ponad minutę nauczyłam się więcej niż przez ostatnie kilka lat - przypomniałam sobie ile warte jest życie tej małej istoty...
Pomimo, że ten dzień wyprzedził w szalonym tempie peleton wyścigu na "najgorszy dzień mojego życia", to bardzo wiele zmienił. Po pierwsze - przypomniał z jak parszywym i silnym przeciwnikiem mamy na co dzień do czynienia. Po drugie - dał kopa do wszelkich działań technicznych, tak by w przypadku podobnej sytuacji działać jak najmniej emocjonalnie i jak najszybciej pomóc Małej. A po trzecie i najważniejsze - uświadomił mi jak cienka granica dzieli życie i śmierć... Jak łatwo przeskoczyć na tamtą stronę tęczy - tu kolacja, tam kąpiel, nagle bezdech i co? - mógł być koniec...
Ale nie zastraszysz mnie w ten sposób, recie, tylko dodatkowo mnie zmotywujesz! A.
Grafika pochodzi ze strony: www.voanews.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz