piątek, 17 października 2014

Są takie dni...

... kiedy nagle uświadamiasz sobie, że twoja peleryna superbohatera pokryła się już całkiem pokaźną warstwą kurzu w szafie a tytułem "matki roku" możesz podetrzeć sobie szanowne 4 litery. Są takie dni kiedy czujesz, że każdy następny pluj obiadu w twarz doprowadzi Cię do stanu przed-kaftanowego. Są w końcu takie dni kiedy wybranie koloru skarpet graniczy ze zdobyciem mont everestu i to skacząc na jednej nodze, a każdy następny zielony gil z nosa jest jak strzał prosto w mordę.

I wszystko jest nie tak - zamiast chodzenia - przybijanie czołem w panele, zamiast picia - próba dzieciobójcza poprzez utopienie, zamiast - spaceru - nierówna walka z grawitacją. Wszystko w sumie jest "zamiast"... Masz wrażenie, że to takie życie "zamiast", jakaś kiepska podróba, gorzej niż "prawie robi różnicę". 

I byleby tylko dotrwać do wieczora, zamknąć ten parszywy dzień, skreślić go w kalendarzu i powiedzieć - Jutro pogadamy inaczej, skurwy-recie...

                                                                          Wyrodna matka A. 

Grafika pochodzi ze strony: www.watpad.com 

8 komentarzy:

  1. Kochana,a ja Ciebie rozumiem. I podziwiam każdego dnia, bo spadając w otchłań tej cholernej niemocy, wracasz na górę za każdym razem. Dla Dziewczynek, rodziny. Dla nas. Nie oddasz tej nierównej walki walkowerem. Bo jesteś mega-mocna, tylko czasami o tym zapominasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to to! Dobrze prawi! :)

      Usuń
    2. Zawstydzacie dziewczeta :))

      Usuń
    3. R., mianuje Cie kierownikiem, zastepca i skarbnikiem mojego 1-osobowego funclubu :D i upominam, zebys sobie nie zapominala ile to razy ratowalas mi tylek :))

      Usuń
  2. Jest takie powiedzenie nie da się wyjść z własnego życia i zamknąć drzwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżywam to samo, ale odnoszę wrażenie, że Ty jednak radzisz sobie znacznie lepiej niż ja. Kolejne bezsenne noce odbierają mi rozum i dodają lat. Nikt tego nie zrozumie lepiej niż my - rett - matki.

      Usuń
    2. To nie jest tak... nie zawsze po prostu pisze jak rett mnie powala na lopatki bo pol bloga zajmowalo by moje rozpaczanie. Prawda jest taka, ze ryczac nad B. z bezsilnosci wiem ze w tej samej chwili inna kobieta przezywa to samo... i tylko ona zrozumie jak to jest byc matka aniola, tu na ziemi.

      Usuń
  3. Agato, proszę mnie mówić Pani Prezes :D I śpiewać "łubu dubu" do szafy! Moja dziewczyna! :***

    OdpowiedzUsuń