wtorek, 12 maja 2015

Ambu jest kobietą

Mówię niedawno do Pani Przedszkolanki "A ją wzięłam?", na co ona mi odpowiada "JĄ - w sensie ambu??". Wtedy dopiero zdałam sobie sprawę, że dalej tak być nie może, bo Ona (w sensie Ambu, wielka litera nie przez przypadek) jest bardzo dla nas ważna, wszędzie z Blanką i praktycznie jak członek rodziny. Ogromną robotę robi a my Ją tak przedmiotowo. Pomyślałam, że zasługuje na więcej. Zaczęłam od oczu, żeby zawsze lokalizowała, gdzie jest B. i atakowała w razie W na Jej dzióbek ze szwajcarską precyzją. Uśmiech też zawsze w cenie.
A teraz mała sesja foto, fatałaszki, leginsy, te babskie sprawy. Na sam początek - saute, poza w kieliszku.

Lato za pasem, Ciocia G. już nam wakacje pod gruszą (tudzież buczkiem) szykuje więc wersja "Mielno, loooody bambino, wakacje".


Kolejna odsłona; Donatan, Cleo, "Wiemy, jak poruszać tym, co mama w genach dała. To jest ta słowiańska krew! To jest ta uroda i wdzięk!" czyli wersja łowicka.


Jedziemy dalej. Kobiecość i seksapil, róż i kokardy, powab i czar.


Jako, że na co dzień współpracuje z Milczącym Anielim, to i sama powinna czasem wystąpić w skrzydlatej wersji.


 Poniżej - upadły anioł. Który zawsze wstanie.



I tak na koniec - Maleńka, dajesz, dajesz, pompujesz... Bardzo na Ciebie liczymy, za każdym razem. 

                                                                                                        A.

P.S. Wszystkich zaniepokojonych zapewniam, że po pierwsze primo - jestem całkowicie trzeźwa tylko rett już mi chyba ryje psychę ;) a po drugie primo - safety first, gały zostały usunięte zaraz po sesji. 
P.S. 2 Ale domalowałam markerem nowe. Z rzęsami :D

23 komentarze:

  1. Rett nie ryje ci psychy, on ci pobudza kreatywność!!! Jesteś boska, a Ambu to dama z klasą, fiufiufiuuuu...

    OdpowiedzUsuń
  2. tiaaaaaa, jak takie zrycie może pomóc stres rozładować, to czemu nie;)?
    Ambu to kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boi;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. To co robisz nazywa się oswajaniem rzeczywistości :) Nie sztuka siedzieć w kącie i roniąc krokodyle łzy prezentować światu swoje nieszczęście . Ale umieć oswoić i uprzyjemnić, jak tylko się da, swój los to jest wyższa szkoła jazdy. Stanu twojej psyche można tylko pozazdrościć :) Maluj rzęsy jej i sobie też, zawsze jak tylko będziesz miała na to ochotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie jesteśmy zdania, ze można by au naturell czy jak tam byleby w pelnym makijażu :D

      Usuń
  4. O M G... to jest najbardziej niemożliwy wpis, jaki popelnilas! ;D Pani z trzeciego komentarza świetnie zauwazyla-oswajasz rzeczywistość jak nikt inny i w sposób, który pomaga Nam, tym z boku, zrozumieć, oszalec i pokochać Was do granic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fota nr 1 wyglada jak wagina ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś WSPANIAŁA :). Uśmiałam się za wszystkie czasy, wersja łowiska to jest to! Ktoś dobrze zauważył, że oswajasz rzeczywistość. ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jakoś, czasem wychodzi :))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Powiedziałabym, że częściej niż czasem :-) Mam pytanie, jesteś z Koszalina? Tak sobie wywnioskowałam po wpisie o mamie..

      Usuń
    4. Z Dolnego Śl. a w Koszalinie mam ukochaną Ciocię i Wujka, planuję być w lipcu. Kawa??? :D

      Usuń
    5. Kurcze, to ja Aga od ssaka :-), jestem z Koszalina, ale teraz mieszkam za granicą, jak dobrze pójdzie to może będę w sierpniu, ale aż boję się planować! Sama wiesz jak jest.. Może na priva mogę do Ciebie napisać to się na jakiś inny termin umówimy?

      Usuń
    6. agatazolkiewska21@gmail.com ale ja tylko lipiec, juz wszystko zaplanowane, sierpień w domu :) ale może za rok :)))

      Usuń
  7. Aż prawie padłam z wrażenia :) To się będzie nadwało do jakiejś galerii anestezjologii i intensywnej terapii :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyspana Agata?????:))))) !!!!!!:))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. No no... Niezła z niej lala. To jakby połączenie Angeliny Jolie i mnie. Wargi Angeli, ale talia moja...😉 Pozdrawiam. Kasia G.

    OdpowiedzUsuń