Sukienka której jakby nie było. I maleńka zdrowa dziewczynka, która była tylko przez chwilę... Pospiesznie przeleciała przez moje życie, by nagle zniknąć, na zawsze.
W swoje pierwsze urodziny była ubrana w przepiękną sukienkę, sukienka była Nią... W mojej pamięci stworzyły razem ten niezapomniany dzień.
Sukienka nie mogła żyć dalej, bo w chwili gdy zniknęła jej właścicielka, ona musiała również odejść do krainy wspomnień... Już nigdy nikt inny jej nie założy...
I teraz w mojej pamięci są już na zawsze razem. Słodka, zdrowa Królewna Blanka, jej pierwsze urodziny i najpiękniejsza na świecie różowa sukienka. Należąca tylko do Niej.
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.voguefabricsstore.com

A może w pamięci Blanki ta sukienka nadal ma swoje miejsce?
OdpowiedzUsuńOczywiście, że ma... I w jej i w mojej.
Usuń