B. przypieczętowała sezon wakacyjny dwudniową gorączką i atrakcjami żołądkowo-jelitowymi, po których jest dziś jak swój własny cień. Niby nie ma dramatu - sraczka jak sraczka, kiedyś w końcu minie. Ale...Boli mnie dziś wszystko. To jak leży taka słaba i biedna, jak małe bezbronne zwierzątko. Jej wystające żebra i szpiczaste kolana, powykrzywiane paluszki i smutne wielkie oczy. Boli mnie skurw... rett. A jak boli Ją to wolę nawet nie myśleć.
Po trzech dobach płaczu, próbowania wszystkiego by ukoić trochę Jej ból wpadłam wczoraj na mało odkrywczy pomysł - dzwonimy do Taty. Mówię do A. - nie marudzisz, tylko jedziesz "Kundel bury" i inne wasze hity. Buzia B. zmieniała się z sekundy na sekundę. Nieobecne oczy zrobiły się w kilka chwil całkowicie trzeźwe, znów takie tu i teraz. Patrzyła na mnie zaszklonym wzrokiem jakby mówiła "Tato niedługo przyjedzie, obiecał...". Widać było, że jest wzruszona, że wie, że rozumie. I, że cholernie tęskni.
Patrzę na Nią dziś i myślę, że to się nie może dziać naprawdę. Widzę coraz chudsze ciałko, coraz więcej retta w recie, oczy, które coraz bardziej są tam a nie tu... Powtarzam to po raz kolejny - rett to choroba, która boli. Bardzo.
A.
Grafika pochodzi ze strony: www.hdwallpaperspretty.com
nie wiem co powiedziec, moze tylko tyle ze duzo o Was mysle... wiem, niewiele to
OdpowiedzUsuńBlanka tęskni, cierpi i jedyną jej pociechą jest to, że wy jesteście blisko, dajecie jej oparcie jakiego nikt inny nie jest w stanie jej dać - pojedynek "Kundel bury" kontra rett zakończył się wynikiem 1:0 :) Nawet jeśli trudno się z tym pogodzić i to zrozumieć, to te kilka chwil "tu i teraz" to jest wasze zwycięstwo - całej fantastycznej rodziny, no i "Kundla" trochę też.
OdpowiedzUsuńWzruszająca ta reakcja na śpiewy z oddali, bardzo!
OdpowiedzUsuńTata... Kochany ten A. U Nas tata to kumpel, przeszedł drugi poziom w "Mario Bros." Ale relacja ojciec-córka jest zawsze "bardziej" pod każdym względem. Bo tata jest bohaterem, zabił kapciem pająka, naprawił kran i jest taki przystojny nawet jak ma mało włosów na głowie ;) To przecież ukochany tata, a jak jest daleko to wszystko boli mocniej. Oby musiał jak najmniej pracować i tłuc jak najwięcej pająków ;)
OdpowiedzUsuńJa też jestem z wami sercem. Nawet nie umiem wyobrazic sobie co czujesz i co czuje Blanka. Duzo zdrowia dla Was i sily dla Ciebie ♡i dla mlodej tez
OdpowiedzUsuńDziękujemy <3
OdpowiedzUsuń