czwartek, 15 października 2015

Zioło rządzi

Ja się o medycznej mery wypowiadać nie będę, bo mnie szlag trafia jak słyszę, że komuś tam na stołku obrazek ćpuna z dworca głównego przesłania rozum. Szkoda po prostu słów. Ale o innym zielsku już napisać mogę, mamy jedno, które wygląda na to, że działa zgodnie z mocą natury, którą ma w sobie. Chodzi o olejek z oregano. 
Różne już zioła w naszej rett-karierze mieliśmy okazję chlipać i łykać, ja jestem wierna melissie, kozłkom i innym tam nerwomixom, Blanka natomiast generalnie zawsze jest na nie. Naparu nie wypije, bo przypominam - Blanka jest niepijąca. Od lat. 
Niektóre zioła w kapsułkach połyka, próbowaliśmy takich co uspokajają, tych co mają wspomagać leczenie epi i różnych innych. Jedynym co z moich obserwacji ma sens  jest olej z oregano, mamy taki w kapsułkach ze Swansona (ulokowałam, sorry). Dr gastrolog pobłogosławił jeśli chodzi o kandydozy i inne grzyby, bo olej jest grzybobójczy a co jeszcze lepsze - bakteriobójczy i wirusobójczy (tu o oregano generalnie:https://pl.wikipedia.org/wiki/Lebiodka_pospolita). Nie powinnam tego mówić głośno, ani pisać, ani nawet myśleć, ale trudno, najwyżej. B. jest odporniejsza. Po całym zeszłym roku przechorowanym od A do Z mogę stwierdzić, że oregano ma wpływ na Blanki odporność. Nie, że w ogóle nic, ale nawet jak Ją jakiś gil złapie, to zwykle szybko puści a zaraz i pomorów przez poprawczak już trochę przeszło. Może to przypadek, może nie, zobaczymy, bo niebawem czeka nas przerwa w kuracji po 100-kapsułkowym opakowaniu. Trzeba dać organizmowi złapać oddech. A oddech Blanki jak sobie strzeli kapsa z oregano jest taki jakby zjadła ze trzy pizze.


                                                                                           A. 


Grafika pochodzi ze strony:  pantrygardenherbs.com

1 komentarz:

  1. Fajnie, że coś działa:) Nie przyszłoby mi do głowy robić przerwy,,,przecież to takie naturalne...

    OdpowiedzUsuń