czwartek, 28 stycznia 2016

Jak upaść Rettkę - epilog

Wizytę kontrolną u gastro-entero po pięciu miesiącach tuczu mamy za sobą. 21 kilo żywej wagi, prawie 4 na plusie i baj baaaaaaaaaaaj PEG-u, tralalalalaaaa! Who let the dogz out, who, who, who?!
Dr skłonił nas do pewnych podsumowań z okresu nabijania masy, czym i jak to zrobić itd., jedno w każdym razie jest pewne – upaść Rettkę nie jest łatwo (podejrzewam, że równie niełatwo jak inne powalone przez chorobę dziecko z niezbyt współpracującą paszczą) i samym nutridrinkiem się sprawy nie załatwi. Ale udało się i to najważniejsze, na razie o rurach do brzucha możemy zapomnieć.
Zauważyłam ostatnio, że każdą wolną chwilę, zamiast piłować pazury i robić tapira, spędzam w garach. Typowa matka-miksująca, z blenderem zamiast ręki. Bo wysokokalorycznie, bogatoresztkowo, lekkostrawnie, odżywczo i zdrowo musi być, a jeszcze do tego – różnorodnie, no i żeby Panience smakowało. Nie wszystko się fajnie przechowuje (a to kluczowe w naszym kateringu do poprawczaka), nie wszystko też fajnie smakuje zmiksowane (ale naleśniki tak, pierogi ponoć też, kanapki – chyba nie bardzo). I tak schodzi mi dobre 50 % czasu dziennie – żeby to zaplanować, upolować, zabić, oskórować, ugotować, zmiksować i podać pod surową ocenę. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale Dr stwierdził, że jest dobrze. Dziecko ładne, gładkie, wyniki jak koń (przynajmniej te główne parametry z krwi), kupy regularne, halnych jakby mniej. Czego chcieć więcej?
Do garów, zatem, do garów ;)

                                                                                                                                   A. 

Grafika pochodzi ze strony: www.funnyfoodfaces.com 

7 komentarzy:

  1. wiam mozna prosic jakies pomysly na niejadka mam corke z mpdz i chuda jak patyk nic procz zupek ze sloiczka nie tknie nutridrinki be prosze o pomysly jak sie Pani udalo utuczyc Blanke????

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakby oleje??? W tą zupkę nawet, łycha rzepakowego albo lnianego czy każdego innego, na kupę jak złoto też będzie. Albo jakby jakieś jajko domiksować, trochę mięska, coś co dobije kaloryczności a nie zmieni smaku, tak żeby Pannę trochę oszukać ;) Ale pewnie już Pani tego wszystkiego próbowała a ja nie mam złotych rad :/
    Tu pisałam o tym jak ścigałam się z wagą Blanki:
    http://oretty.blogspot.com/2015/09/jak-upasc-rettke-cz-1.html
    http://oretty.blogspot.com/2015/10/jak-upasc-rettke-cz2.html
    Może coś i Wam się sprawdzi :))) Każdego dekagrama plus życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Agata - na Damy rade pisałam artykuł :"Dieta Wikuni" co prawda Wika miała PEGa ale może tam coś znajdziesz dla Blanki a właściwie Tobie ułatwienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak trzymałam kciuki za Blanki wagę! Cudownie!

    OdpowiedzUsuń