środa, 22 czerwca 2016

Jak zrobić z siebie najgorszą matkę świata

Oto przepis:
Weź dwa tygodnie napadów z dodatkami (sine usta, śmierć w oczach, pot na czole z bólu), trochę zmęczenia, trochę więcej frustracji, tonę bezsilności, dwie tony wściekłości na retta i wymieszaj to wszystko sobie w głowie. Odstaw na kilka minut i obserwuj jak między uszami rosną Ci jak na drożdżach między innymi takie myśli:
  • "Nienawidzę ..." - w trzykropki można wstawić wszystko, zależy co kto lubi: swojego życia/ swojego dziecka (w domyśle - swojego retta w dziecku)/ niespania/ nie-mania czasu/ piłki nożnej/ całego świata itd.
  • "Zniszczyłaś", "Twoja wina" - to zawsze przyprawia mnie o pot na plecach... Od razu wiem, że powinnam iść tak jak ten jeden w Harrym Poterze walnąć se głową w ścianę za karę. Ale tak czy inaczej, pomyślało się...
  • "Nie mam już siły" - Proste.
  • "Nie chcę już być rett-matką" - bo chcę być Dodą albo polską WAGs lub ewentualnie przynajmniej matką bez "rett" w tytule.
  • "Pozabijam Was wszystkich a na końcu siebie" albo "Skoczę zaraz przez okno a Wy radźcie sobie sami a ja z chmurki popatrzę jak Wam idzie". Przyznaj się, ile razy to pomyślałaś? Ja milion trzysta czterdzieści jeden.
I jak, udały się wypieki? Mi się żadne inne oprócz tych w sumie nie udają ;)

                           
                                                                                                        A. 
Grafika pochodzi ze strony: www.thebadmom.com

1 komentarz:

  1. I piszesz, że to 2 tygodnie takich jazd? Jestem przekonana, że ja bym miała podobne objawy jakoś po 2 godzinach...

    OdpowiedzUsuń