piątek, 9 września 2016

Podsumowanie pierwszego tygodnia w szkole

Niepomiernie rozśmieszam jedną z naszych przedwojennych sąsiadek mówiąc, że Blanka chodzi do szkoły. Im bardziej  dogryza nam rozbawiona w stylu "A czego ona się tam może uczyć?!" albo "A książki ma??" tym lepiej mi z faktem, że moje dziecko tak jak każde inne podjęło obowiązek szkolny. Bo szkoła to brzmi dumnie. Plecak ze świnką peppą też. No więc jak Blance w tej szkole? Niewiele mówi ;) ale jedno wiem na pewno - jest zajebiście. Bez napinki i stresu, że znów z czymś odstaje. Jest wśród swoich i najwyraźniej bardzo Jej się to podoba :)
Jesteśmy na etapie uczenia się i organizowania, coraz ładniej im pije, uczy się spać w innych warunkach, cieszy ze spacerów i zajęć, które są naprawdę niesamowite. Ponoć wczoraj jadła nawet maliny a to już jest kosmos, bo według B. wszystko kwaśne jest jawnym zamachem na jej osobę ;) Tato zawozi rano na 8.00, wózek ma tam na miejscu, bo udało nam się adoptować emerytowanego maclarena, przyjeżdżam po Nią przed 12.00 z Mniejszą. Dla każdego z nas to jakaś nowość i przygoda. Parę rzeczy technicznych mamy jeszcze do dopracowania ale już po pierwszym tygodniu widać, że warto. 
B. nie byłaby sobą, gdyby nie zafundowała jakiejś atrakcji na koniec tygodnia, dziś odebrałam Ją po 11.00 bo wymiotowała. I niestety to u nas nowość, bo tego typu historie żołądkowe są napadem. Albo zwiastują napad, sama nie wiem, bo mamy to dopiero od kilku miesięcy. Dr potwierdziła, że na sto procent napad (źrenice ma typowo napadowe), Blance się żołądek wywróci na lewą stronę kilka razy i wraca do życia. Wolę to niż duszenie, chociaż Ona biedna wygląda na równie wymordowaną w obu przypadkach. Teraz śpi, jak wstanie to zje obiad i zapewne będzie mi świergotać co tam dziś w szkole się działo :) Nie możemy doczekać się poniedziałku!

                                                                                             A. 

Grafika pochodzi ze strony: www.antypatycznie.pl

3 komentarze:

  1. hej , bardzo bardzo sie ciesze :-) , jak fajnie i coraz fajniej bedzie , zobaczycie !!! Boziaki i gratulacje dla Blanki i dla Was <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla "uczonej" sąsiadki - ta to się pewnie wielu mądrości w szkole nauczyła. Szkoda tylko, że podstaw bycia rozumnym człowiekiem nie opanowała. Ale skoro Blanka jest w stanie się czegoś nauczyć, to może i sąsiadce jeszcze się uda te braki w edukacji nadrobić. Trzymam za nią kciuki nie mniej niż Blankę, bo obie jednakowo tego potrzebują - niby takie rożne, a jednak coś je łączy :) Blana rulez :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ macie uroczą sąsiadkę! Jak dobrze, że szkoła podpasowała!!

    OdpowiedzUsuń