Byłam wczoraj z dziewczynami u dentysty. Ot, kontrola B., lakowanie u Młodszej, nic spektakularnego co powinno wywołać we mnie wewnętrzny zryw i kolejne skazane na porażkę powstanie przeciwko rettowi. A jednak. Zapalnikiem okazały się dolne zęby B. które nie rosną pionowo w górę i w dół, tylko na boki, każdy w swoją stronę. W sumie można się było tego spodziewać, nie zębów wina, skoro ani nie służą do gryzienia, ani mówienia, ani nawet ssania za to od lat są poddawane zgrzytaniu z nieludzkim naciskiem jak i nieprawidłowym napięciom w całej szczęce. Dr nas zna, usunęła pół roku temu mleczne trójki B., ale to co zrobiło się ze stałych dwójek i trójek spowodowało, że złapała się za głowę. Dlatego ja tam wolę nie zaglądać, myję siekacze walcząc z dezaprobatą B. ale wolę nie widzieć co myję. Bo mi smutno... Bo wiem, że nic nie mogę. Dr powiedziała to samo - nic nie możemy przy tych napięciach, nie-gryzieniu, uporczywym zgrzytaniu... Nic. Pani mamo, NIC. A Pani mama co?? Zamiast, zgodnie ze swoimi górnolotnymi założeniami, pochylić głowę z pokorą, zaczęła się miotać. Może aparat (no jak, z takimi problemami oddechowymi, ślinotokiem, nie gryzieniem, nie możnością dbania o higienę nawet bez metalu w paszczy), może naprostujmy je łomem, może Pani doktorka je jakoś zaczaruje, coolwiek! Róbmy coś, działajmy, kombinujmy i szukajmy, wszystko byleby nie przyznać, że znów 1:0 dla retta. Owszem, jedyne co można to leczyć próchnicę, myć mimo niechęci B., kontrolować, ewentualnie wyrywać i tyle można. I zaakceptować, że nie da się tego naprostować, tak jakby się chciało naprostować całe życie B. dokonując tym samym ekstrakcji retta. Eh...
Z nogą nie jest wiele inaczej. Operacja była, gips był, może kiedyś będą śruby ale stopa żyje sobie po swojemu. Po rettowemu. Krzywi się tak jak lubi i choćbym zatańczyła mambo no 5 na rzęsach to tego nie zmienię. A rett-ściana patrzy na mnie i zapraszającym gestem wciąż zachęca: "No chodź, maleńka, rozpędź się i walnij sobie raz jeszcze"...
Zmieniać to na co się ma wpływ, pomijać milczeniem to na co się wpływu nie ma. Rett stale i niezmiennie w tej drugiej kategorii, na samym szczycie listy. Niezmiennie gnoja nienawidzę.
A.

Przekaż mu też wyrazy nienawiści ode mnie! Skur*****!!!
OdpowiedzUsuń