sobota, 26 września 2026

Panna Nikt i bezduszność systemu

W związku z tym, że w sądzie okręgowym poszło nam dobrze i nikt nie znalazł powodów by B. nie została uznana za człowieka bez własnej woli, sprawa nasza trafiła z urzędu do sądu rejonowego, wydział rodzinny, celem ustanowienia nas opiekunami prawnymi B. Wiedziałam, iż to nas czeka i różne mroczne historie się słyszało, to jednak optymistycznie uczepiłam się słowa "opiekun" czy "opieka" oraz wszelkich pozytywnych konotacji z tym związanych. Niestety różowe okulary spadły mi bardzo szybko i trzy dni temu opuszczałam sąd zupełnie pozbawiona złudzeń, że liczy się tu choć trochę człowiek.