niedziela, 22 marca 2015

Zaćmione słońce i równie zaćmiona B.

Na starość bardzo uważam na tajemnicze moce mojego umysłu i staram się jak mogę nie wywoływać ani wilka z lasu ani innego nieszczęścia. Wiedziałam, że się coś ze słońcem ma robić, ale mówię do Mami - luuuzik, nie nastawiajmy się, będzie git. Słońce nie księżyc. Piątek, godzina 9.00, telefon z przedszkola, "Pani przyjeżdża, B. odlatuje". Super.
Pojechała Mama, bo ja wypuściłam się za daleko z Mniejszą, przywiozła mi to Dziecko moje a Ona zupełna dętka. W sumie flak. Panie z poprawczaka mówiły, że jakieś odloty, drgawki, trzęsawki, odpływania... Jakimś cudem udało mi się spacer farmera uskutecznić i wnieść taką śpiącą B. do domu. Tyle, że B. nie spała normalnie, Ona była jakaś zaćmiona. Ani obudzić, ani nic, zero reakcji, oddech bardzo płytki i tak kilka godzin. 11 godzina minęła, wszędzie ciemno a jasno, słońce jak księżyc, widziałam przez CD a B. śpi... Ok. 12 w końcu po kilku próbach się obudziła i pomału zaczęła wracać do siebie. Niestety od tego czasu z oddechem wielka lipa. Nie wiem co to znowu jest ale retuś nudzić nam się nie da. Bez napadu i nagle oddech zwalnia, zatrzymuje się i Blanka sina, usta fioletowe, skóra szara, a ja latam pod sufit (mam kawałek, bo do sufitu w kamienicy 3,75 m.). Ogólnie jakiś nowy etap chyba, bo Mała (tzn ta Duża) jakoś przesadnie dużo śpi i to nie jest taki sen fizjologiczny. Bardziej z zamulenia lekami, osłabienia, nieskutecznego natleniania organizmu, retta, nie wiem. Kurde, nie wiem...
I tak oto minęło nam słońca zaćmienie, niestety chyba tylko w Budce Suflera następne będzie za sto lat. Eh...

B. po

                                                                                                     A.


Grafika pochodzi ze strony: www.niezależna.pl

6 komentarzy:

  1. Mój Ty Boże... A ja lakierem, pianką, lakierem w piance, próbuję godzinami, żeby takie włosy, że niby "beach look"... A Blanka wstaje po zaćmieniu słońca i jest trendy... I jazzy... To jest kobieta, fiu, fiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to trzeba mieć w sobie, a nie lakierrrem :D

      Usuń
  2. fryzura "z wiatrem" , yeah

    OdpowiedzUsuń
  3. Fryzjersko pojechaliście po całości:)))
    niech oddech dobry wróci!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ fantazyjnie...Zazdrościmy złotych kędziorków!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna jest

    OdpowiedzUsuń