I mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Już Jej powiedziałam, że bez numerów bo w święta na naszym pogotowiu przyjmuje dr Stępień (rocznik 1860 albo i wcześniejszy), który w razie akcji mógłby Jej podać wlewkę do oka albo stwierdzić, że udaje. Szykujemy się więc na piękną, biedronkową i rodzinną Wigilię, bez śniegu zapewne i z ambu pod ręką.
Ważne i najważniejsze jest to, że wlewki nie było od równych... (mogę tak publicznie i na głos?!) ośmiu tygodni!!! Od kilku lat to się nie zdarzyło. Fakt, że ostatnią pełnię (15.12) poprzedziła fala nowych bardzo "efektownych" napadów - z paskudnym oczopląsem, uciekaniem źrenic do góry i całkowitym brakiem kontaktu przez 15-20 minut. Było ciężko, bo po kilkunastu takich napadach Blanka już wisiała a nie siedziała, karmienie wymagało dwóch karmicieli a pojenie znów stało się topieniem. Ale minęło, tak jak łysy na niebie. I dzięki Bogu.
A teraz życzenia!
Niech nam epi szczodra będzie
i odpuści choć na chwilę
i spokoju, o - aż tyle!
A jak nie ma już napadów,
można myśleć o miłości,
Której chcemy dziś Wam życzyć
W nieskończonej jej ilości
Tak jak zdrowia, powodzenia
Przychylności losu wszelkiej
I świeżaków, tiki-taków
Optymizmu mocy wielkiej!
Gdy się skończy już ta wrzawa,
i opadnie kurz świąteczny
Zaczynajmy rok następny
Piękny, nowy i bajeczny!
Wszystkiego co najlepsze! Z całych serc naszych - Wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
A.
P.S. Rozważam wzięcie udziału w konkursie poezji częstochowskiej :D
P.S. 2 Udał nam się pies do dzieci, c'nie??? ;)))
Pies cudny! A dla Blanusi spokoju. I w święta i po. A dla jej kochanej mamy... (tu wstaw to, o czym marzysz). Uściski
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Waszej piątki (Piesa też liczę, a co :)) - zdrowia, spokoju, radości, błogiego lenistwa, i jak najwięcej nudnych dni :)
OdpowiedzUsuńPier mnie rozwalił :DD Dużo, dużo zdrowia dla Waszej rodzinki, niech się spełnią też pozostałe marzenia każdego z Was!!
OdpowiedzUsuńPiessssssssssssssss miało być!
OdpowiedzUsuń:)))Slodkie Blanka i Melaaaa
OdpowiedzUsuń