Szłam sobie niedawno chodnikiem. A nawet szedłam. Ja, Blanka i moja Mami. A więc idziemy tak sobie - przedstawicielki trzech pokoleń, a ja czuję, że nachodzi mnie odpowiedź na jedno z najbardziej swędzących pytań… Bo Blana idzie (hm… dumnie powiedziane) z Babcią, to znaczy w sumie Babcia przestawia za nią nogi po chodniku, przy czym śpiewa na całe gardło “Na bębenku sobie gram, ram tam tam!”, a ja śledzę je obstawiając, która wbije w chodnik zęby pierwsza… No i przy okazji tego “idzenia” odbijam sąsiedzkie spojrzenia zza firanek, staram się sama nie wywalić i jak zwykle wyzywam pod nosem sukin-retta od najgorszych…niedziela, 7 kwietnia 2013
Wieeeeem!!!
Szłam sobie niedawno chodnikiem. A nawet szedłam. Ja, Blanka i moja Mami. A więc idziemy tak sobie - przedstawicielki trzech pokoleń, a ja czuję, że nachodzi mnie odpowiedź na jedno z najbardziej swędzących pytań… Bo Blana idzie (hm… dumnie powiedziane) z Babcią, to znaczy w sumie Babcia przestawia za nią nogi po chodniku, przy czym śpiewa na całe gardło “Na bębenku sobie gram, ram tam tam!”, a ja śledzę je obstawiając, która wbije w chodnik zęby pierwsza… No i przy okazji tego “idzenia” odbijam sąsiedzkie spojrzenia zza firanek, staram się sama nie wywalić i jak zwykle wyzywam pod nosem sukin-retta od najgorszych…sobota, 6 kwietnia 2013
Spowiedź złośnicy
Czas chyba przyznać się do tego publicznie i nazwać rzeczy po imieniu. Jestem wstrętną złośliwą małpą. Cóż… ktoś musi.Zaczyna się pomału ten etap, że mamy Blanki rówieśników chodzą coraz częściej dumne jak pawie z wielkimi okrągłymi brzuszyskami, ewentualnie suną majestatycznie, popychając głębokie wózki po naszym osiedlu. A mnie czasem aż skręca! A raczej boli. Boli jak cholera. Nie, nie to, że one mają zdrowe. Mam jeszcze na tyle szacunku dla bliźniego, że nie wściekam się, że ta czy tamta ma zdrowe. Ale na to, że moje jest tak bardzo chore… Tak po prostu; czemu do cholery ja tak nie mogę?!
piątek, 5 kwietnia 2013
Kobieta-bumerang
Oprócz tego, że jestem przedstawicielem nielicznej grupy “matek npspr” to jestem też matką zwykłą. Celowo unikam określenia “normalną”, bo to to na pewno nie :) Więc myślę tak sobie, że alter-ego o nazwie kobieta-bumerang dotyczy nie tylko mnie, ale też wszystkich tych matek, które uważają się regularnie za najgorsze matki świata.Kobieta-bumerang działa w charakterystyczny sposób. Wymordowana, rozczochrana i na skraju wyczerpania oddaje dziecko w ręce męża/partnera/babci i rzucając hasło “idę w cholerę/pizdu/diabły” wychodzi ostentacyjnie z domu, złośliwie trzaskając drzwiami tak, że mało nie wypadną z framug.
czwartek, 4 kwietnia 2013
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
RETT poszukiwany i ścigany, najchętniej jednak martwy, ale żywy też może być. Oporny na trucie farmakologiczne, innym sposobom resocjalizacji też się nie poddaje, dlatego należy schwytać i zatłuc. Wygląd zewnętrzny:
Wredny pysk z wiecznie wymalowanym fochem, gały świdrujące, małe i skrajnie złośliwe. Metroseksualny - często chodzi na obcasach i regularnie koryguje linię brwi. Niektórzy podejrzewają nawet, że jest transwestytą. Ubiera się zwykle na czarno, twierdząc, że to go odmładza, spodnie typu legginsy, bródka zawsze postawiona na cukier w szpic. Wąs sztywny. Cera koloru zielonkawego, co ma prawdopodobnie związek z nadużywaniem podkładu ukrywającego pękające naczynka.
środa, 3 kwietnia 2013
Tablica korkowa
W przedszkolu. Pole do popisu wszystkich małych artystów. Nawet w przedszkolu specjalnym. Jest na co popatrzeć, na kartkach papieru poprzyklejane listki, poodbijane łapki, kolorowanki… Dużo tego i naprawdę cieszy oczy i serce.
Na około osiem prac dwie się mocno wyróżniają. Podpisane imieniem mojego dziecka. Kreseczki równe niemal idealnie, listki udające drzewa w jednakowych odstępach, kolory mocne, szczegóły dopracowane… Nie tak jak na innych pracach…
wtorek, 2 kwietnia 2013
Przedszkole - instytucja ratująca od obłędu
Nie robi się tak, że na początku zdradza się morał całej opowiastki, ale muszę. Otóż jaka prawda bije z tego tekstu? Ano taka, że możliwość podzielenia się odpowiedzialnością za moje niepełnosprawne dziecko jest dla mnie lepsza niż wszystko co niemoralne, niedozwolone, lepsza niż czekolada czy wszystko na “s”. Oddanie kawałka tego przygniatającego do podłogi ciężaru pt. “pełna odpowiedzialność za dziecko” paniom przedszkolankom sprawia, że jeszcze całkiem mnie nie opętało. Tak… Teraz to wiem; życie bez przedszkola, to nie życie.poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Jestem kobietą… Jestem matką, żoną, morderczynią. - “Polskie morderczynie”
Książka została napisana przez znaną dziennikarkę, dokumentalistkę i autorkę Katarzynę Bondę. Wydanie II uzupełnione z 2013 roku zawiera sylwetki 12 morderczyń, których sprawami żyły polskie media przez ostatnie lata. 12 kompletnie różnych historii, 12 odmiennych powodów, 12 zupełnie różnych kobiet, które łączy jedno - doszły do takiego etapu życia, że postanowiły zabić…
Subskrybuj:
Posty (Atom)