piątek, 6 listopada 2015

Stojak na Blankę

Człowiek jak nie musi wiedzieć to nie wie i generuje sobie w głowie jakieś niestworzone historie a propos niektórych rzeczy. Takich, "dzięki" którym d... cierpnie i które wrzuca od razu do szufladki z podpisem "brrr". Miałam tam różne, "pionizator" też, zaraz obok "paralizatora", w podkategorii "średniowieczne narzędzia tortur". 
I nie pomyślałabym nigdy, że jakiś czas później kilka kawałków drewna z pasami do wiązania dziecka ogłoszę sprzętem roku. 

środa, 4 listopada 2015

Padaczkowe szczęście jak bańka mydlana

Stabilizacja w naszej epi póki co jest bardzo pozorna. Trwa dzień, dwa, trzy, kiedyś tydzień, jeden pstryk i wszystko leci jak domino. Napad generuje następny, osłabienie zwiększa tylko szansę kolejnych padaczkowych sensacji. A czym jest dzień bez napadu to ja wiem dopiero teraz...
Kiedyś mieliśmy takich na pęczki, ale było źle, bo wielki zły rett, bo nie mówi, bo nie chwyta i w ogóle - bu bu bu.

piątek, 30 października 2015

Podziękowania za 100% serca ukrytego w 1% podatku

Pieniądze szczęścia nie dają, zakupy też nie, Marilyn kłamała. W sytuacji kiedy cierpi Ktoś najbliższy - nie ma znaczenia nic, byleby tylko w tym cierpieniu ulżyć... Żadna kasa nie zwróci Blance zdrowia, nie zabierze retta, nie sprawi, że sytuacja diametralnie się zmieni. Może jednak dać nam coś innego - po pierwsze komfort psychiczny, że naszej Córeczce nigdy niczego nie zabraknie, a po drugie, równie ważne - poczucie, że nie jesteśmy w tej nierównej walce sami. To, że wciąż są osoby, które stoją nam za plecami, kibicują i chcą pomóc, na przykład oddając Blance swój 1%, niezmiernie mnie wzrusza i dodaje sił.

środa, 28 października 2015

No co Ty byś chciała?

Byliśmy jakiś czas temu z laskami u fotografa. Tak sobie, żeby mieć te małe paszcze w portfelu. Blanki to już któraś sesja foto z kolei, Mniejszej - pierwsza. Pół powrotnej drogi jęczałam, że pięćdziesiąt ujęć a tu jak nie ślinotok to oko na maroko albo mina posępnego żniwiarza. Na jednym udało się jakimś cudem złapać mikro-uśmiechem Mony Lisy i ślinę w większości tam gdzie być powinna. Co zrobić, jest jak jest, ma prawo, poza tym lekki zez zawsze dodaje uroku. A. mi na to prosto "No co Ty byś chciała? Przecież ma retta to nie będzie na zdjęciach wychodzić jak zdrowa 7-latka".

piątek, 23 października 2015

Kowalski, podaj opcje

Łzawy scenariusz jakich wiele: piękna ona, łysy on, feromony załatwiają sprawę, perfekcyjny ślub, jeszcze bardziej perfekcyjne mieszkanie na kredyt, niedziele w galeriach, poranki przy kawie i dwie kreski na teście. Radość, euforia, maciupcie buciki, róż, róż, lila róż. Potem powitanie, zapach mleka i otumaniająca miłość. W końcu pierwszy uśmiech, drugi ząb, trzecie gile w tym miesiącu. Wszystko tak jak być powinno. I nagle strzał prostu w serce, bez ostrzeżenia, bez możliwości rewanżu. 

czwartek, 22 października 2015

Pomyśl zanim chlapniesz

Generalnie im dalej w retta tym mniej reakcji i komentarzy może zepsuć mi humor (bo i tak mam przecież zepsuty przez tegoż na r. ;), a już żeby zabolało to naprawdę trzeba się postarać. Jest jednak kilka uprzejmości, które budzą we mnie niezmiennie wszystkie najparszywsze uczucia świata. Wszak, są ludzie i parapety (tak ostatnio usłyszałam od pani pielęgniarki, co znacznie wpłynęło na mój światopogląd, bo dotąd myślałam, że są ludzie i taborety, ale widocznie parapety też są).

niedziela, 18 października 2015

Potrzeba matką wynalazku, czyli o śpiworze

Przyszła zima w październiku i szybko okazało się co się miało okazać - Blanki poprzedni śpiwór do wózka jest zdecydowanie za mały. Prawda jest taka, że jest za mały już chyba trzeci sezon, ale nie mogąc wymyślić jakiejś alternatywy na wszystkie możliwe sposoby starałam się przedłużyć jego użyteczność; a to odpinałam na dole i wystawiałam nogi albo kombinowałam z kocem. W tym roku wyglądał jednak jak po młodszej siostrze albo po prostu jak spódnica mini, pasek na biodrach i ani to grzeje, ani nic. 
B. musi mieć w wózku ciepło, krążenie ma kiepskie i zawsze potrzebuje więcej warstw odzieży niż inni by nie zmarznąć. Koce są dobre, ale mają jedną podstawową wadę - spadają.